wtorek, 15 sierpnia 2017

Flamingowe opowieści.


Tego lata świat opanowały flamingi można je zobaczyć dosłownie na wszystkim na koszulkach, sukienkach, plecakach, piórnikach, filiżankach itp. Flamingi to duże ptaki 80-145 cm. O długiej szyi wygiętej w kształt litery „S”. Żywią się glonami i fragmentami roślin ich dziób jest przystosowany do wyszukiwania pożywienia w wodzie , ptak językiem przepycha wodę, a umieszczone pod górną szczęką blaszki (lamella) wychwytują pożywienie. Flamingi to ptaki stadne i choć są ptakami wędrownymi to podobno łączą się w pary . Ostatnio wyczytałam ,że mają dość dużą skłonność do „ptasich rozwodów”.
Budują gniazda z mułu i składają w nich jedno lub dwa jaja.
Funkcjonuje u nich coś w rodzaju żłobka. Rodzice rozpoznają swoje pisklę wśród innych i karmią
wydzieliną z wola po 6-11 tygodniach pisklęta usamodzielniają się.
Flamingi to niezwykle i piękne ptaki nic więc dziwnego ,że ich podobizna zdobi stroje modniś z całego świata.
Skoro są tak modne trudno by nie zagościły i w Moim Kuferku.












 I jak się Wam podoba ?=)

środa, 9 sierpnia 2017

Spacerowych opowieści część II (fotografie).


Na deptaku kiedy fotografowałam maleńkiego bachusika , któremu w toczeniu beczki dzielnie kibicowała kawka,  młody mężczyzna zapytał mnie czy podoba mi się Zielona Góra. Odpowiedziała, że owszem . Spytał jeszcze czy jestem tu pierwszy raz , rozbawiło mnie to odpowiedziałam zgodnie z prawdą ,że właśnie tu się urodziłam=)



Na deptaku przy ratuszu wiele się dzieje w jednej z witryn malowana panienka opala się zupełnie nago. Spokojnie to tylko piękny obraz .=))




















Mała dziewczynka karmi gołębie a spragnieni ludzie i zwierzęta mogą napić się wody prosto z ulicznych "źródełek".

Ktoś skorzystał z pięknej pogody wystawił wyprane buty by wyschły na oknie w promieniach letniego słoneczka.

 Ciekawski psiak zagląda do apteki bo zmyliła go reklama stojąca obok, na której napisano  "księgarnia ". Księgarnia jak można przeczytać niżej jest na ulicy Lisowskiego tylko reklamę ktoś przy aptece ustawił. I co biedne psisko ma o tym myśleć?=)





















Kiedy zmęczymy się oglądanie pięknych kamienic  możemy wstąpić na coś smacznego do restauracji "Bachus" a jak finanse skromniejsze to do baru "Smaczek ".



Boczne uliczki w gorący dzień kipią życiem.




Warto wybrać się odrobinę dalej i obejrzeć piękny mural na budynku przedszkola Sióstr Elżbietanek.

 O zapomniała bym na deptaku  spotkałam kotka raczej to kotek bacznie mnie obserwował z okna=))

niedziela, 6 sierpnia 2017

Niedzielny spacerek ...(fotografie)

Dziś niedziela czyli czas relaksu przynajmniej dla tych, którzy nie pracują . Przez wiele lat nawet nie marzyłam by mieć wszystkie wolne niedziele . Ale to już historia i w niedziele mam wolne i to w każdą=) A kiedy już przyjdzie niedziela to człowiek nie bardzo wie co robić bo ani sprzątać, ani prać , ani w karty grać jak mawiała moja koleżanka. Więc co robić? Może wybrać się na spacer ? Tyle tylko,że chodzić bez celu nudno jakoś. Pomyślałam pójdę i sprawdzę co tam na winnicy , czy winogron już dojrzewa .
 Na ulicy Ceglanej zazwyczaj spotykam jakiegoś super kota i tym razem udało mi się spotkałam wyjątkowo pięknego kocurka  na dodatek lubiącego pozować  Po drugiej stronie szyby drugi kociak obserwował mini sesję fotograficzną i zdawał się mówić" stary co ty się tak mizdrzysz  do tego obiektywu"=))
Spotkanie z kotem zawsze poprawia mi humor,  w dobrym nastroju ruszyłam dalej .

Winogrona na winnicy jeszcze  zielone ale już dorodne pewnie do Winobrania dojrzeją by godnie uczcić nasze miejskie święto.
Lato to moja ukochana pora roku szkoda, że w Polsce trwa zbyt krótko jak dla mnie zimy mogłoby nie być wcale ale cóż ...
Zrobiłam kilka fotografii i zapraszam do ich obejrzenia , będzie  mi miło Was gościć=)






















wtorek, 1 sierpnia 2017

Piżama z śpiącym gryzoniem...

No i wróciliśmy z wakacji przywieźliśmy mnóstwo kolorowych wspomnień, fotografii. Emilia zaraz  wyrusza w kolejną podróż tym razem trochę służbowo " a trochę w celach rozrywkowych=)) W Szczecinie rozpoczyna się właśnie  Tall Ships Races czyli zlot żaglowców przeważnie połączony z regatami oraz imprezami okolicznościowymi.

Wikipedia podaje,że: pierwsze nieoficjalne regaty odbyły się inicjatywy szwedzkiego kapitana Arnolda Schumburga  w 1938 roku w  Sztokholmie  wzięło w nich udział około 20 żaglowców . 


 Żaglowce pochodziły z krajów leżących nad Bałtykiem .




Będzie na pewno super impreza była w 2013 r. i polecam każdemu . 
Na taki wyjazd przyda się na pewno nowa piżama tak ciut zabawna no i oczywiście niedroga. Kupiłyśmy spodnie do piżamy za około 20 złotych i koszulkę za 9 złotych . Wyciągnęłam farby i pędzle z kuferka i zabrałam się do pracy.
Na koszulce rozgościł się chomik w raz ze swoja pościelą i smacznie zasnął. Ciekawe co mu się śni może pyszne jedzonko a może jakaś piękna chomiczka=))