sobota, 30 stycznia 2016

Podusia z kwiatami troszkę retro=)



Pospacerowałam sobie po mieście nazachwycałam się pięknymi zdobieniami na kamienicach . 











Zmarzłam pomimo,że pogoda bardziej jesienna niż zimowa , pomyślałam wstąpię do jakiegoś sklepu pogapię się i ogrzeje przy okazji. No iw PEPKO jakże by inaczej zakupiłam poszewkę na poduszkę za około 7 złociszy i poduszkę za 4, 99zł. A co tam pomyślałam ozdobie ją jakoś i będzie moja tylko moja =)).
A w domu przy kawie zajrzałam do internetu a jak przeglądanie internetu to i strony z rękodziełem a jak rękodzieło no to oczywiście i https://www.facebook.com/more.idey/?pnref=story bo tam całe morze pomysłów. No i stamtąd wziął się pomysł na poduszkę z kwiatami. Kwiaty ze wstążki przyszyłam do poszewki i moim zdaniem poduszka wyszła całkiem , całkiem tak troszkę w stylu retro . Czy można ją prać ? Tak w delikatnym płynie i koniecznie ręcznie.

Potrzebne są:
poszewka
poduszeczka
wstążki.
igła
kolorowe nici.


















piątek, 29 stycznia 2016

Piękności z Alei Niepodległości … ( fotografie)

W każdym polskim mieście no jeśli nie w każdym to w prawie każdym jest Aleja Niepodległości.
W moim to jedna z piękniejszych ulic. Często w moich wpisach zamieszczam fotografie pięknych budynków , które stoją przy Alei Niepodległości w Zielonej Gorze. Swoją siedzibę znalazły tu
teatr , kino, BWA, szkoła muzyczna , redakcja Gazety Lubuskiej , przedszkole, bank i wiele, wiele innych. Wczoraj wybrałam się tam na spacer i sfotografowałam domy w części ulicy tej , która kończy się przy Placu Bohaterów.
Aleja Niepodległości zmieniała swoja nazwę przez lata tak jak większość ulic w naszym mieście w zależności od tego kto rządził miastem:– Grosse Bahnhofstraße, Bahnhofstraße, od1946 r. Generalissimusa J. Stalina, Aleja Niepodległości od 1956r.
Zapraszam do obejrzenia domów ,które zawsze mnie zachwycają kiedy tylko znajdę się na tej ulicy.

1.




Domu przedsiębiorcy budowlanego Carla Lorenza przy al. Niepodległości 32 ( Große Bahnhofstraße 20). Projekt i realizacja własna, październik 1890 roku. 




 2.
Dom wybudowany w 1837 roku obecnie mieści się tu, studio fotograficzne i zakład fryzjerski 







3. Willa Louisa Laskau przedwojennego  właściciela banku , wybudowana w XIX wieku. Żydowski bankier mieszkał przy ulicy Grosse Bahnhofstrasse 14. Obecnie mieści się tu przedszkole.



4. Willa Aleksandra Gruschwitzawy XIX wiek.







5.Dom z 1910 roku bogato zdobiony motywami roślinnymi.



6. Niepodległości 35 zabytkowa kamienica  niestety w nie najlepszym stanie jest jej elewacja




















7.Siedziba redakcji Gazety Lubuskiej (1888 rok)

Projektantem tej kamienicy był Hubisch a pierwszą właścicielką była kupcowa Selma Heider.  I choć projekt przewidywał bogatszy wystrój niż   to i tak mieszkali w niej przede wszystkim zamożni obywatele miasta.

 8. Niepodległości 31.
Architekt Carl Lorenz zbudował w 1883 r. przy dawnej ulicy Grosse Bahnofstrasse 15 neoklasycystyczną kamienicę , obok jest piękny plac zabaw dla najmłodszych.

10. Ta płaskorzeźba zdobi ścianę  wolnostojącej kamienicy miejskiej wybudowanej w końcu XIX wieku. Budynek z jednej strony sąsiaduje z willą Carla Grunschwitza, a z drugiej z domem Carla Lorenza.Obecnie mieści się tam Prokuratura Wojskowa.





Wystarczy rozejrzeć się i na małym odcinku ulicy zachwyci nas wiele pięknych zdobień , rzeźbi , płaskorzeźb .







 Warto zwiedzić też  w tej części ulicy kościół pw. Najświętszego Zbawiciela. Beuchelt na jego budowę przeznaczył w  testamencie 50 tys. marek. Pod budowę wybrano działkę przynależącą do Beucheltów. Kościół zbudowano dla parafii ewangelicko-ausburskiej.  Poświęcenie kościoła nastąpiło  w1917roku. Ciekawostką jest,że to pierwszy kościół w mieście, który posiadał centralne ogrzewanie. Od 1946 roku kościół przejęli katolicy.





 Wybierzcie się tam koniecznie może odkryjecie nowe cuda =)
Zajrzyjcie i tu: http://kufereklucyny.blogspot.com/2015/10/i-tylko-kina-zal.html


wtorek, 26 stycznia 2016

Dwa żółte osobniki na jednej poduszce=))

 
 Jakoś trudno mi nie wstąpić do second handu kiedy znajdę się na ulicy Mieszka I w moi mieście=))
Mówię sobie „a po co masz tam zaglądać”? Ale po chwili wstępuję by poszperać , czasami coś kupuję a czasami tylko popatrzę , pogadam. Czasami spotykam tam znajomych a czasami jakaś rozmowa lub sytuacja poprawia mi humor. W każdym razie polecam wejść poszperać tym bardziej ,że można znaleźć prawdziwe cudeńka .
Ostatnio wyszperałam serwetkę i od razu pomyślałam ,że wygląda jak słoneczki i ledwie tak pomyślała a zadzwoniła Emilka . Mamo jakbyś miała ochotę to możesz mi wymalować jeszcze jedną podusie na przykład z psem bo mam już z kotem i ptakiem , przydałby się pies do kolekcji=))
Emilka uwielbia wszystkie stworzenia duże i małe ale jeśli chodzi o psy to chyba labradory
i golden retrievery
nie maja sobie równych. Zresztą czy ktoś nie kocha tych wiecznie uradowanych psów. Są radosne i gdyby je porównywać do kwiatów to na pewno śmiało można je nazwać psimi słonecznikami.



Zaczynamy pracę , potrzebne będą:

poszewka
serwetka
farby do tkanin
pędzle
igła
kalka barwiąca.