czwartek, 23 czerwca 2016

Letnie tenisówki w kwiaty=)


Dziś jest niezwykła noc , "Noc świętojańska" dziś dziewczęta wija wianki z polnych kwiatów i puszczają na wodę.  Na wianku umieszcza się świece jeśli wianek płynie prosto a świeca nie gaśnie to dobra wróżba. Dziewczyna rychło wyjdzie za mąż a le jeśli wianek zaplącze się w roślinność to niestety znak ,ze zostanie panna jeszcze rok a może i dłużej. Oczywiście czasy się zmieniły i dziewczęta raczej niekoniecznie pragną rychłego zamążpójścia =))






O północy poszukiwano kwiatu paproci podobno to czarodziejski kwiat świecący jak brylanty.
Dawniej młodzieńcy skakali przez ogień by popisać się zręcznością a dziewczęta tańczyły w około ogniska i śpiewały. Ja pamiętam z dzieciństwa, że pozwalano nam się kąpać w rzece od św. Jana , bo jak mawiała moja babcia woda była już bezpieczna "poświęcona". =)
Ja tam wianków już nie wiję ale o północy kto wie może poszukam kwiatu paproci.
Zamiast wianka z kwiecia proponuje wymalować kwiaty na tenisówkach tak jak ja to dziś zrobiłam.
Wymalowałam kwiaty farbami do tkanin , koszt tenisówek był  niewielki, kosztowały 19, 99 zł..
Niepierwszy raz maluje na płóciennym obuwiu i zapewniam farba dobrze się trzyma, nie ściera się i można prac tenisówki .





















Tenisówki podaruję mojej córce , myślę ,że się jej spodobają=)

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Szafka na klucze z sikorką=)


Kupiłam malutka skrzyneczkę na klucze taka zwyczajna jak wiele innych no może sklep nie zwyczajny bo to tak zwany Second hand czyli sklep gdzie wszystko jest na kieszeń wszystkich=))
Pooglądałam szafeczka jak nowa ale jakaś taka bez wyrazu a więc w sam raz by ją ozdobić .
Wyciągnęłam farby i zaczęłam się zastanawiać co by namalować na tej szafeczce. Ptaszka , kotka , a może kwiatuszki. Mam kolegę , którego nazwisko pochodzi od nazwy pewnego ptaka , patrze a mój kolega na FB zapodał fotkę z ptaszkami a konkretnie z sikorkami. No i wybrałam na mojej skrzyneczce będzie sikorka. Zresztą sama mam fotografie sikorek w swoich „zbiorach” tyle tylko,że daleko mi do osób kochających fotografowanie ptactwa. Brak mi cierpliwości .


Sikorka to niewielki ptaszek ale bardzo bliski mojemu sercu .
Tak więc przybył jeszcze jeden ptasi akcent w moim i tak już dość zagraconym mieszkaniu=))









A dziś popatrzyłam i dodałam jeszcze taką rameczkę z taśmy ozdobnej .=)


 Za moim oknem sikoreczki się zebrały=)




środa, 15 czerwca 2016

Nietuzinkowa koszulka z traktorem=))

Lato to dla wielu nie tylko wypoczynek ale i czas pracy szczególnie dla rolników i ich dzieci. 















 „Mieszczuchom” lato kojarzy się często z wyjazdem do rodziny na wieś a jak wieś to oczywiście żniwa a jak żniwa to maszyny rolnicze a wśród nich traktor. No i zabrałam się do malowania na koszulce traktora . Wybrałam jeden z najstarszych modeli produkowanych w PRL czyli Ursus c 328 . Ursus C-328 to lekki ciągnik rolniczy, produkowany w latach 1963–1968 przez zakłady Zakłady Mechaniczne Ursus. Ursus c328 to unowocześniona wersja Ursusa c325.Wyposażono go w silnik 4-suwowy, wysokoprężny, chłodzony cieczą z dwoma cylindrami o pojemności skokowej 1960 cm³
fotografia z zasobów internetowych

Wybrałam fotografie w internecie , przygotowałam farby , przygotowałam koszulkę do malowania. Narysowałam wzór, utrwaliłam rysunek pisakiem do tkanin, wymalowałam traktor i logo Ursus .
Podpisałam swoje dzieło. 





Zdjęłam koszulkę z deseczki na której ja malowałam i.... no i okazało się ,że wzór namalowałam do góry nogami a raczej do góry kolami.
Pierwsze uczucie jakie mnie ogarnęło to było zdziwienie , potem złość a na końcu się po prostu roześmiałam.



W końcu najbardziej cenne znaczki to te z wzorem wydrukowanym do góry nogami dlaczego nie ma być tak z koszulka=)) Wszak to unikat i na pewno nie ma takiej drugiej a przynajmniej jest ich niewiele. =))) Nie wiem czy będzie się podobała ale na pewno będzie budzić zainteresowanie tak mi się przynajmniej wydaje=)
Ważne ,że się podoba  temu dla kogo była przeznaczona =))

sobota, 11 czerwca 2016

Skrzynia z morskim akcentem do łazienki=)

Jak się ma niewielka przestrzeń do zagospodarowania to trzeba pamiętać o każdym wolnym centymetrze, który mamy do dyspozycji. Łazienka w przeciętnym mieszkaniu zazwyczaj nie ma imponujących rozmiarów moja tez nie stanowi wyjątku. Inaczej sprawa ma się z bałaganem ten rozprzestrzenia się błyskawicznie i nie wiadomo kto go robi. Przynajmniej w moim domu trudno jest ustalić sprawcę =)) Tak więc kufry , skrzynie , kosze , pudła wszystko to jest niezwykle przydatne by bałagan okiełznać.


Nabyłam w Castoramie a raczej wydelegowałam małżonka by dokonał zakupu skrzyni. Skrzynia
kosztowała coś około 53 złote. Jest z sosnowego drewna nielakierowana bez ozdób czyli stanowi pole do popisu dla domowego „artysty” takiego jak ja=))
Moja łazienka jest taka no powiedzmy morska czyli kolor niebieski ma głos.
A skoro morskie klimaty to na skrzyni konieczny jest morski „malunek”. Ryba oczywiście to królowa wód i tych słodkich i tych słonych jest więc ryba no i muszelki . Moja ryba bardziej powiedziałabym bałtycka ale za to muszelki są tropikalne . Nie ma się co rozwodzić jak morskie to morskie.
 Do pomalowania skrzyni użyłam farb akrylowych w kolorze bieli , błękitu, srebra i odrobinki czerni.




















Kiedy farba akrylowa wyschła po około 24 godzinach całą skrzynię pomalowałam werniksem do farb akrylowych .
Trzeba pamiętać by przy malowaniu werniksem czy lakierem zabezpiecz nos i usta maseczką medyczną. Opakowanie (10 sztuk)  kosztuje 4 złote.
Skrzynię wysuszyłam w otwartym oknie choć jeśli ktoś ma możliwość to lepiej zrobić to np. w garażu czy innej szopce.


















W skrzyni można przechowywać ręcznik, środki czystości, kosmetyki lub tak jak ja nocne koszule i piżamy . Słowem cel zastosowania wedle potrzeb i uznania.=))
Kocham morze i taki morski akcencik w łazience będzie poprawiać mi humor .











A w wrześniowym (2017r.) numerze Mojego Mieszkania napisano ,że ryby są w wystroju mieszkania super modne. No cóż ma się nosa do trendów=))