środa, 4 marca 2026

Malowanie, rysowanie w oczekiwaniu na wiosnę😊





   Wiosna to moja ulubiona pora roku bo tak od marca z każdym dniem jest cieplej.  Kocham słońce, kwiaty i nadzieję na lepszy czas . Bez nadziei życie nie miałoby sensu. 

Rysuję koty, maluję no właśnie ostatnio gady i płazy oprócz kotów i kwiatów😉 

Na koszulce namalowałam  tym razem gada czyli węża . Wąż też potrafi być "ozdobą". 😉🐍


Kupiłam w sklepie z akcesoriami dla plastyków farby i... kota z styropianu.  Pomalowałam go najpierw gessem  by farba akrylowa dobrze się "trzymała" a potem lakierem. Tak poradziła mi pani że sklepu z akcesoriami dla plastyków. 




Kot wygląda jakby był z porcelany😼

Znalazłam w skrzyni słonina z styropianu leżał tam dość długo aż doczekał się nowego wizerunku😉



Koty ozdobił też słoiczek  . Wymalowałam go farbami do szkła .




A Tosia przypomniała mi, że kamyczek z kotem powędrował do Rzymu a z Rzymu podobno wybiera się do Danii.

Co ja bym zrobiła bez naszej kochanej Tosi ona o wszystkim pamięta 😸



Mam nadzieję, że wiosna będzie szczęśliwym czasem dla świata choć na razie  jest dość niespokojnie. Życzę Wam i sobie szczęścia . 





czwartek, 5 lutego 2026

Uśmiechnięty krokodyl...

         Co prawda do wiosny jeszcze daleko ale powoli czas pomyśleć o nowych koszulkach z ręcznie malowanymi wzorami. Nie lubię powtarzać tych samych wzorów bo jeśli coś ma być "jedyne takie" to musi być niepowtarzalne 😊 Tym razem namalowałam uśmiechniętego . krokodyla . 





Nie przepadam za zimą dla mnie zima jest jak krokodyl zdecydowanie wolę ją bardziej na obrazkach. 


Koty i chomiki też chyba nie przepadają za zimą . Żal mi bezdomnych kotów choć mają budki i są dokarmiane to i tak zima to dla nich czas bardzo trudny. Nie rozumiem jak można wyrzucić z domu zwierzaka , który nam zaufał i nas pokochał. Jak patrzę na To się na jej śliczny pyszczek to zastanawiam się kim był człowiek, który zostawił ją w kartonie i tak zwyczajnie sobie poszedł.




Kochamy ją wszyscy a ona nas .









niedziela, 18 stycznia 2026

Jak zrozumieć sztukę ...

     Dostałam w prezencie  świątecznym książkę  "Jak Banksy uratował historię sztuki" autor Kelly Grovier opowiada o znaczeniu street artu.  



Banksy pokazał nam wielkie dzieła mistrzów na nowo .

Dziewczyna z perłą czy Mona Liza a nawet prehistoryczne naskalne malowidła pokazane w nowy sposób  , namalowane na murach starych zaniedbanych domów to sposób  artysty na "uratowanie historii sztuki".  


Z książki dowiedziałam się jak Banksy wpadł na pomysł by do malowania graffiti używać szblonów. Polecam tą książkę .

W Zielonej Górze też można zobaczyć Dziewczynę z perłą ale na pewno autorem tego graffiti nie jest Banksy. 




 W tym roku moi bliscy podarowali mi wyjątkowe prezenty piękną broszkę w kształcie korony , i "królewski" czepek kąpielowy , kosmetyki ,  książkę " Królowa"  Andrew Norton , super elegancki portfel i wiele innych  cudowności  )





Tosia postanowiła zapozować do fotografii inspirowanej obrazem Babie lato Józefa Chełmońskiego.:))



A Mikołaja przylapałam jak ...

odpoczywa na dachu jednego z domów w naszym mieście . Na wolne do grudnia:))