czwartek, 10 grudnia 2015

Militarna koszulka z Pepeszą …



Modne są ostatnio grupy rekonstrukcyjne moim zdaniem to kolejne zabawy w wojnę dużych chłopców. Każdy może przez chwilkę poczuć się bohaterem może troszkę śmieszy mnie ,że ci co to do „wojska za nic w świecie” biegają po polu i bawią się w wojnę. Może to i lepiej ,że udają niż mieli by się naprawdę zabijać. Dawniej chłopaki i niektóre dziewuchy też pasjami bawili się w wojnę .















Kto z nas nie był fanem „Czterech pancernych i psa” każdy chłopak miał ulubionego bohatera a każdy no prawie każdy pies na podwórku nazywał się Szarik.





fot. wycinek prasowy

fot .wycinek z prasy 
Nam dziewczynom pozostawały do wyboru dwie postacie bywało się Lidką albo Marusią , Marusia to ukochana Janka. Marusia była piękna , dzielna . Marusia jak prawdziwy żołnierz umiała posługiwać się bronią a konkretnie pepeszą .











czołg to moje dzieło =)

No dość wspomnień czas brać się do pracy, mój mąż jest miłośnikiem literatury wojennej z okresu II Wojny Światowej dużo czyta i i niemniej wie o tym okresie w dziejach świata. Zupełnie niedawno zobaczył w programie telewizyjnym koszulkę z namalowaną Pepeszą no i nieśmiało ale uporczywie o niej opowiadał. A jak on o czymś mówi znaczy chciałby to mieć=)) http://waldemardrozlowski.blogspot.com/
O samym pistolecie maszynowym PPSz wz. 1941, PPSz-41 ( ППШ-41 - Пистолет - Пулемёт Шпагина обр. 1941 г. - Pistolet-Puliemiot Szpagina), wyczytałam ,że skonstruował go Grigorij Szpagin , że pistolet wszedł na wyposażenie Armii Czerwonej 1941roku. Był także używany w licznych krajach świata w 1943 roku został wprowadzony do uzbrojenia Wojska Polskiego .
Konstrukcja PPSz opierała się na pistolecie maszynowym PPD-40. Nowo powstała broń była prosta w produkcji a zarazem wysoce niezawodna i odporna na trudne warunki użytkowania.
Tak więc z „patykiem po polu” już sobie mój małżonek nie pobiega ale koszulkę z Pepeszką będzie miał.

Potrzebne są:
farby
pędzle
kalka barwiąca
i odrobina czasu =)







A w te wakacje zobaczyłam ten karabin w muzeum i chyba powinien tam pozostać bo wojna to straszna sprawa...
fot. Waldemar D.
fot. Waldemar D.

2 komentarze:

  1. Lucynko pepesza taka trójwymiarowa, ze wygląda bardzo realistycznie. Super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń