piątek, 20 marca 2015

Koszulka z portretem Syrenki 105 Lux=)







No i mamy wiosnę a co zwiastuje wiosnę?

 Koty wylegujące się na słoneczku, pierwsze kwiaty na skwerkach i w ogródkach, zakochani no i pierwsze wycieczki za miasto.











 Można pojechać na taką wyprawę rowerem ale lepiej zadać szyku w pięknym samochodzie. A jak to samochód z piękną historią , pięknie odnowiony to już w ogóle pełen wypas . Na razie jednak odnowie nieco już opatrzoną koszulkę. Pomyślałam ,że namaluję na koszulce stary samochód taki z duszą. A jaki samochód wzbudza więcej wspomnień niż nasza Syrena nazywana Syrenką czasami Skarpetą .
Pierwsze Syreny wyprodukowano 20 marca 1957 roku była to Syrena 100 później były 102, 103, 104 , 105 i 105 Lux. Syrena 105 doczekała się wersji pochodnych: Syrena R-20 to rolniczy natomiast Syrena Bosto .
Syrena 105 Lux to był pierwszy samochód mojego ojca , szczerze to ja osobiście nie przepadałam za tym samochodem . Kto jeździł tym cudem wie ,że zawsze były kłopoty z wrzucaniem biegów. W tej mojego taty nie wskakiwała jedynka wyobrażacie sobie co działo się na skrzyżowaniu kiedy wszyscy już ruszyli a ja … no mniejsza z tym.
O samej Syrence 105 w Wikipedia mówi tak „Od 1975 roku produkowano także wersję Syrena 105 Lux z lewarkiem zmiany biegów i dźwignią hamulca pomocniczego w podłodze między siedzeniami. Syrena 105 L miała także węższe fotele z regulacją kąta oparcia. W tym roku również zaczęto montować radio w specjalnie wyciętym i zaślepianym czarną atrapą otworze. Na kołach pojawiły się  ozdobne kołpaki. Samochód mógł rozpędzić się do 120 km/h. „




Dlaczego namalowałam żółtą Syrenkę bo na taki delikatnie mówiąc oryginalny kolor przemalował ją mój ojciec po stłuczce . Nie do końca był to kolor z wyboru raczej z konieczności .
Ale co by nie powiedzieć Syrenka towarzyszyła mam przez wiele lat i z nią wiąże się wiele wspomnień .





Przed pomalowaniem obszyłam brzegi wzoru kolorową muliną to takie małe nawiązanie do czasów kiedy dorabiałam sobie hartowaniem koszulek, serwetek i innych cudów . 


No i się doczekałam Syrenki w korowodzie Winobraniowym=)
Koszulka się sprawdza =)


A to starsza siostra namalowanej przeze mnie Syreny sfotografowana przez moja córkę w Muzeum Techniki w Szczecinie.


2 komentarze:

  1. Super!! Zaraziłas mnie pozytywna energia dzieks ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. milo mi dziękuję za wizytę =)

    OdpowiedzUsuń