środa, 3 lutego 2016

Wróble kocham te ptaszki...

W tym roku luty jakoś tak nietypowo się zaczął bardziej przypomina to przedwiośnie niż zimę i mi to akurat pasuje=))
Wróble na mojej ulicy jakieś takie rozćwierkane i w zabawowym nastroju , czym inaczej wytłumaczyć to ,że małe cwaniury bawiły się zemną w berka. Jak już się przygotowałam i miałam zrobić fotkę to one frrru i na sąsiedni krzaczek , jak ja na paluszkach podchodziłam to one... no wiadomo=))
 
Wróble właściwie towarzyszyły mi od zawsze pamiętam piosenkę z dzieciństwa , w której mowa o wróblach.
Ćwierkają wróbelki od samego rana
- Ćwir, ćwir. Dokąd idziesz Marysiu kochana?
Ćwir, ćwir. Dokąd idziesz Marysiu kochana?

A Marysia na to, śmiejąc się wesoło
- Szkolny rok się zaczął, więc idę do szkoły.

To chyba jedna z pierwszych , której usiłowano mnie nauczyć w szkole z marnym skutkiem. O mnie można powiedzieć wszystko tylko nie to ,że potrafię śpiewać ale śpiewać lubię =))

Za to o wróblach dowiedziałam się z internetu ,że łacińska nazwa wróblowatych to Passeridae. Wróbli jest około 40 gatunków . Wróble to w większości małe ptaki 10-20 cm. Zamieszkujące  praktycznie na całym świecie. Wróble są przystosowane do życia wśród ludzi .

W Polsce zamieszkuje wróbel zwyczajny nazywany też wróblem domowym, (Passer domesticus) to ptak o krępej budowie, z stosunkowo dużą głową i mocnym dziobem.









Jeśli mam być szczera to nie bardzo odróżniam pana wróbla od pani wróblowej. Choć dziś się dowiedziałam czym się różnią.
Pan wróbel według Wikipedii to: „ U samca wierzch ciała jest brązowy z ciemniejszymi paskami, spód szary. Policzki szare, oddzielone brązową pręgą od szarego wierzchu głowy. Na podgardlu czarny śliniak. Na policzku, w odróżnieniu od mazurka, brak czarnej plamki, a na skrzydle tylko jedna biała pręga. Dziób w okresie lęgowym czarny, a poza nim szary. Nogi brązowe lub różowe. „

Pani wróblowa zaś według Wikipedii to „Samice o szarobrązowym upierzeniu, na grzbiecie paskowanym, bez wyraźnych cech charakterystycznych. Nad okiem nie zawsze wyraźna jaśniejsza brew. Nogi różowe, dziób szary. „ (cytuje dosłownie).
Ale żeby nie było tak łatwo to małe wróbelki  podobne są do samiczek.


Wróble niestety jak to się mówi nie miały najlepszej prasy u ludzi bo oskarżano je o wyjadanie ziaren na polach o oskubywanie słoneczników . Robiono specjalne kukły mające odstraszać wróble tzw. „strachy na wróble”.
Wróble były uznawane za „wrogów ludu” i „plagę narodową” w roku 1958  komunistyczny przywódca Chin Mao Zedong wypowiedział wojnę wróblom. Wytępiono wróble prawie całkowicie co doprowadziło do rozprzestrzenienia się szarańczy , która zniszczyła plony . W wyniku trzyletniej klęski głodu jaka miła miejsce w latach 1959-61 zmarło około 30 milionów ludzi.
Édith Giovanna Gassion francuska piosenkarka o niepowtarzalnej barwie głosu przyjęła pseudonim Edith Piaf, piaf w paryskiej gwarze oznacza wróbelka. Tak więc nie tylko ja lubię wróbelki=)
W Zielonej Górze wróble mają naturalnego wroga ptaki drapieżne sroki. Nasze miasto nazywane bywa europejską stolicą srok może dlatego wróbelków jest coraz mniej a szkoda.

Co jeszcze oprócz wróbli zobaczyłam? a no miasto szykuje się do jutrzejszego „tłustego czwartku pączkowej uczty” i powolutku do Walentynek. …






3 komentarze:

  1. Mega ujęcia , z tymi wieżyczkami jak i całość

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kocham wróbelki. Mam ich w karmniku sporo każdego dnia. Są też sroki, ale na szczęście wróbli jest coraz więcej. Pączka wczoraj zjadłam :)

    OdpowiedzUsuń