piątek, 15 kwietnia 2016

Torba z żaglówką czyli przygotowania do wakacji=)

Chyba nic tak nie poprawia humoru jak snucie wakacyjnych planów. Do wakacji jeszcze sporo czasu ale co szkodzi poczynić drobne przygotowania na przykład ozdobić płócienną torbę do której można zapakować przedmioty niezbędne na plaży .
Z pływaniem jako takim jest u mnie nie najgorzej co prawda nie można o mnie powiedzieć wyczynowiec ale nie jest źle. Jeśli chodzi o żeglowanie o tu sprawa ma się zupełnie inaczej o żeglarstwie nie mam pojęcia nawet podróżowanie promem przyprawia mnie o palpitacje serca a co dopiero samotne żeglowanie=))
Marynarze ? Marynarzy to ja specjalnie nie znam no może z wyjątkiem mojego ciotecznego brata , który  kiedyś  wykonywał ten zawód.
Kiedy słyszę coś o marynarzach przypomina mi się mój kolega Heniek z czasów wczesnej młodości ( w tej samej grupie zgłębialiśmy tajniki produkcji żywności na skale przemysłową ), jak tylko wpadał w "stan euforii" zaczynał śpiewać   piosenkę " Nie zna życia kto nie służył w marynarce , te nocne harce ,te nocne harce..." później piosenka stawała się  delikatnie mówiąc dość frywolna. Swoisty dialog między dziewczyną a bosmanem w kwestii masztu i tego czy bosman da radę go podnieść=))
Heniek to był ten rodzaj przystojniaka , którego po prostu się lubi  i który sprawia,że każda dziewczyna czuje się przy nim jak królewna.   Heniek to dziś stateczny , żonaty mężczyzna i mieszka no mniejsza z tym ...
Kocham morze i nie wyobrażam sobie wakacji gdzie indziej i  nie ważne nad jakim morzem spędzam wakacje ważne ,że nad morzem.=)
Podobno są trzy najpiękniejsze rzeczy na świecie naga kobieta , koń w galopie i żaglowiec pod pełnymi żaglami. Na kobietach znam się tak sobie szczególnie kiepsko na nagich , konie lubię choć ciut się ich obawiam pozostały mi żaglowce.







Kiedy jako dziecko  zbierałam znaczki miałam takie z żaglowcami to były  zwyczajne znaczki przyklejane do prawie każdej przesyłki pocztowej. Dzieciaki w tamtych czasach kolekcjonowały prawie wszystko znaczki pocztówki, kapsle od butelek , papierki po gumie do żucia bo liczyło się by mieć kolekcje nie ważne czego ważne by była.  A jak trafiło się coś z "zamorskich krajów"
 to dopiero był powód do dumy=)

Żaglowce ....no tak żaglowce 2014 roku mogłam podziwiać ich piękno w Szczecinie na "Dniach Morza" no i sfotografować kilka .




Wracając jednak do mojej torby na początek postanowiłam namalować małą żaglówkę bo w końcu od czegoś trzeba zacząć.
 Potrzebne są :
torba płócienna 6 złotych sztuka
farby do tkanin
flamaster do malowania po tkaninach
jakiś obrazek by było z czego czerpać natchnienie tudzież odrobinkę wiedzy,
no i szczypta cierpliwości i garść fantazji marynarskiej oczywista=))








I co zachęciłam Was do zabawy w wakacyjne przygotowania ?






























torba sprawdziła się na wakacjach =)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz