czwartek, 6 marca 2014

Ulica Artura Grottgera w Zielonej Górze.


Małe uliczki są pełne uroku i choć wydawać mogło by się ,że są senne i ciche to czasami jest na nich gwarniej niż na tych reprezentacyjnych=) Uliczka Artura Grottgera to taka właśnie z pozoru niewielka , wąziutka i cicha uliczka w Zielonej Górze.










 Kiedy dziś właśnie tam wybrałam się z aparatem odkryłam ,że jest tu i pizzeria Koloseum i zupełnie po sąsiedzku pub Belfast czyli świat w pigułce.


 Zakupy proszę bardzo na każdą kieszeń są i sklepy jubilerskie i lumpeksy. 



Winoteka tylko nie bardzo wiem czemu akurat czeska? Sądząc po szyldzie komputerowcy też znajdą tu coś dla siebie na jednym z domów widnieje napis Cyberion .







Można podreperować zdrowie bo jest gabinet lekarski i urodę bo jest i gabinet kosmetyczny. 
















Historia najnowsza też tu się działa jak wyczytałam z tablicy pamiątkowej miał tu swoja siedzibę 1989 roku Komitet Obywatelski Solidarność.
Władze miasta również są tu obecne bo na jednym z budynków widnieje tablica Urząd Miejski w Zielonej Gorze mieści się tu Wydział Spraw Obywatelskich.
Wszystko można znaleźć na tej ulicy i kancelarie adwokackie, salon bielizny damskiej nawet meble
można sobie zamówić do kuchni lub salonu. Słowem ulica prawie samowystarczalna i kto powiedział ,że małe jest słabe=))






Ulica wymieniana była w kronikach już 1809rok do roku 1945 nosiła nazwę Herrngasse.
Zapraszam na spacer …


2 komentarze:

  1. czesto bywalam kiedys na ulicy Grottgera.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest mala i powiem szczerze dopiero teraz wiem ile tam się dzieje , właściwie można przejść ją w kilka minut ale warta zobaczenia. Dzięki za odwiedziny=)

    OdpowiedzUsuń