czwartek, 17 lipca 2014

Letnio, gorąco , wakacyjnie w Zielonej Górze...


Jest gorąco , wakacyjnie i nic człowiekowi się nie chce jedynie o czym marzy przeciętny mieszczuch to odrobina cienia i może trochę wody. Troszkę z konieczności w końcu coś jeść trzeba i nie da się .
Na deptaku o dziwo dziś można było spotkać wielu mieszkańców i turystów.
Powodzeniem cieszyły się lody i wodne kurtyny ustawione tuż przy ratuszu i w sąsiedztwie posągu Bachusa.
Kiedy na deptaku spotkałam moją znajomą Panią Barbarę bez aparatu fotograficznego bez którego prawie jej nie widuje  byłam mocno zdziwiona i pomyślałam "czyżby upał sprawił ,że popularna "Baś Bar"  podała się i rozstała się z swoim ukochanym fotoaparatem?".

Już poczułam się nieswojo bo niby ,że co ja jestem taki uparty paparazzi co to nawet w upal nie odpuści a tu przed moimi oczami pojawili się turyści sądząc po języku z Niemiec a kawałek dalej ekipa lokalnej telewizji szukała najwyraźniej tematu do popołudniowych wiadomości. Spotkałam dziewczyny z walizkami od razu pomyślałam o wakacjach.











Wakacje zawsze kojarzą mi się z morzem spędzam nad morzem corocznie choć kilka dni. Właśnie znalazłam wśród szpargałów stara fotografię z wakacji w Mielnie i swoją kartę pływacka dziś już taki dokument nie obowiązuje ale dawniej ...
Zapraszam na wycieczkę po gorącej Zielonej Górze.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz