środa, 11 maja 2022

Wiosenna koszulka z ptakiem.

 

                   Wiosna rozgościła się u nas na dobre, właściwie temperatura w ostatnich dniach jest typowo letnia jak na nasze polskie warunki.

          Wyciągnęłam farby i koszulkę i… i zaczęłam się zastanawiać, co na niej namalować no i padło tym razem na ptaka.



         Koszulka będzie prezentem dla mojej córki takim prezentem bez okazji, bo takie prezenty są najfajniejsze.

         Za inspirację posłużył mi drozd śpiewak, dlaczego piszę, że za inspirację, bo nigdy nie widziałam na żywo tego ptaka, więc jego wizerunek w moim wykonaniu zapewne nie jest jak mawia mój kolega „encyklopedyczny”, czyli nie nadaje się do podręczników ornitologii;)

         Drozd należy do „rzędu wróblowatych” i jak na mój gust przypomina swoich kuzynów.

Po raz pierwszy opisał tego ptaka w 1831 roku niemiecki ornitolog

Christian Ludwig Brehm. 

Drozd śpiewak zamieszkuje na terenie prawie całej Europy, Azji i Australii.

Potrafi naśladować rożne dźwięki podobno nawet dźwięk telefonu, przy tym robi to bardzo głośno, jest jednym z najgłośniejszych ptaków śpiewających.

Drozd śpiewak należy do ptaków wędrownych i rzadko żyje w stadach. Jednak mimo to nie przeszkadza mu towarzystwo innych ptaków.  

 Ptaki te mają sporą ilość ciemnych plamek, co jest charakterystyczną cechą ubarwienia nie tylko dorosłych osobników, ale także „niemowlaków”, czyli jaj, z których wykluwają się małe drozdy:)  








Wizerunek tego ptaka zdobi  godło angielskiego klubu piłkarskiego West Bromowych Albion.

         Moje nazwisko zaczyna się na „droz” i bardzo często mylone jest z popularnym w Polsce nazwiskiem Drozdowski tak więc co pewien czas muszę prosić o poprawianie błędu i mówić , że z drozdem mam niewiele wspólnego bo owszem śpiewam głośno ale na tym mój talent śpiewaczy się kończy;))

 

          A na koniec ktoś kogo ptaki raczej unikają bo owszem piękny, miły ale śpiewak z niego równie kiepski jak ze mnie;))

 


wtorek, 3 maja 2022

Majowo, wiosennie i spacerowo…:)

 

         Ostatnio nie wiele było czasu na spacery z aparatem fotograficznym po dobrze znanych ulicach w poszukiwaniu ciekawych kadrów. Ciągle człowiek gdzieś biegnie, śpieszy się by nie zapomnieć, nie przegapić a życie pędzi i ani się człowiek obejrzał a tu już przyszedł maj. Maj miesiąc zakochanych i kochanych, miesiąc egzaminów maturalnych i najdłuższego w roku „weekendu „ oczywiście u nas w Polsce.:)

         „Najdłuższy Weekend Nowoczesnej Europy” jak zwykliśmy nazywać te kilka majowych dni dobiega końca, więc czas pokazać jak wygląda w moim obiektywie. W centrum miasta ruch jest spory za to na bocznych ulicach czas płynie leniwie.

         Zapraszam do mojej fotogalerii:)

Doniczka pewnie pożyczona od olbrzyma ale bratki pięknie w niej wyglądają

Są i lody tak duże, że całe przedszkole by nie dało rady ich zjeść . A może jednak dzieci dały by radę? 


Spacer z pieskiem ...






Nie , nie to tylko manekin:))


Na tabliczce napisano" Obiekt monitorowany" , ciekawe te manekiny nie mają głowy do monitorowania, gdyby miały to i tak o modzie by myślały;))









"Brama wjazdowa nie zastawiać"  i co ? Nic , zastawiono i już;))




Malusi wóz strażacki zaparkował na parapecie . 





 

czwartek, 28 kwietnia 2022

Eko torba z kotem wegetarianinem;)

 

         Nie wiem czy koty tak naprawdę dałyby się namówić  na bezmięsną  dietę, ale co nie jest możliwe w życiu zawsze może sprawdzić się w bajce.:)

Uwielbiam płócienne torby mam ich kilka i obdarowuję nimi wszystkich moich bliskich. Taka torba to oszczędność i pierwszy krok do dbania o środowisko, czyli dwa w jednym. Wiadomo, że ekotorba powinna być nie tylko praktyczna, ale i ładna. A co lepiej ozdobi taką torbę niż wizerunek kota? No właśnie kot to najpiękniejszy zwierzak na świecie tyle tylko, że to mały drapieżnik. Ale co szkodzi pomarzyć o kocie, co zamiast mięska je kwiatki:)










         Tosia, co prawda nie jest jeszcze wegetarianką, ale powoli się zastanawia czy nie zostać miłośniczką sałatek wszelakiego rodzaju.

 



         Kiedy byliśmy z wizytą u mojego Ojca udało się, co prawda nie mi a Marcinowi (osobistemu narzeczonemu mojej córki) sfotografować kotkę Kota, co przy niechęci do pozowania do fotografii tej kotki jest nie lada wyczynem?


                           fot. Marcin Tomir Sobieraj

         Jeśli interesuje Was „ bezmięsna” a mimo wszystko smaczna żywność możecie zajrzeć na stronę https://www.facebook.com/ProBioVege  gdzie moja córka i jej koledzy opowiadają o swojej pracy .

          A co u nas? No cóż mąż powoli wraca do zdrowia, choć ciągle trudno namówić go do zdrowego trybu życia a ja w koło powtarzam, że należy dbać o to, co się je i, że jak widać bycie szczupłym ( w jego przypadku nader szczupłym) wcale nie oznacza, że jest się zdrowym. Mam nadzieję, że mi się uda go przekonać i zacznie dbać o zdrowie palenie papierosów już rzucił, może późno, ale …;)

         Pozdrawiam Was i uważajcie na swoje serduszka, bo życie jest za krótkie by chorować:)

 

środa, 13 kwietnia 2022

Ptasie i nie tylko ptasie...

     

Kiedy zobaczyłam na Instagramie  fotografie ptaka z ogromnymi smutnymi oczyma, na chudziutkich nogach, ale z rybą w dziobie pomyślałam, że muszę go namalować na koszulce dla mojego męża? Mój małżonek przypomina mi teraz po operacji tego ptaka. O dziwo większości ludzi myśli w tym i ja do tej pory, iż choroby serca dotyczą jedynie osób z duża nadwaga, ale niestety to kolejny mit. Uważajcie Kochani na siebie i dbajcie o swoje serduszka.





         Druga koszulkę z kurką namalowałam dla Gosi  znam Gosię od lat i wiem, że  kocha ludzi i pomaga im, i prywatnie i zawodowo. Gosia pracuje, jako pielęgniarka w szpitalu na oddziale kardiologii. Dlaczego akurat kurkę namalowałam dla Gosi? Gosia uwielbia kury i ma ich kilka, każda kurka jest inna i na swój sposób niezwykła.  Kurki mieszkają w pięknym bajkowym kurniku. Lubię ludzi z pasją, umiejących cieszyć się życiem.






          Aby w tym nerwowym dla mnie i moich bliskich czasie nie gubić drobnych przedmiotów np. słuchawek, długopisów itp.  postanowiłam wykorzystać do ich przechowywania znalezione w kuferku pudełeczko a na jego wieczku namalowałam … oczywiście, że kota. To portret kota mojego Ojca a raczej kotki o imieniu Kot.




         Serdecznie jeszcze raz dziękuje wszystkim za pomoc, dobre słowa i życzenia i te, które słyszę w bezpośrednich rozmowach z Wami i te z komentarzy i te przesyłane na pocztówkach.




niedziela, 3 kwietnia 2022

Woreczki na słodycze od zajączka:)

     Ostatnio wiele dzieje się w moim życiu . Nie wiele mam czasu dla siebie ale jak wszystko wróci do normy a mam nadzieję ,że tak się stanie znowu będę częstym gościem na Waszych blogach i swoim . Mój małżonek odzyska siły po ciężkiej operacji i znowu będzie się uśmiechał wtedy zapewne będę mieć więcej czasu by zaglądać na Wasze blogi. Na razie życzę Wam dobrych świąt i pragnę pokazać wymalowane jeszcze w marcu woreczki na słodycze od "Zajączka". Bardzo lubię ten zwyczaj i myślę,że w tym roku tez o nim nie zapomnę. Dobrych a przede wszystkim zdrowych świąt Wielkiej Nocy  życzę .:)