Znacie kogoś kto jest obojętny na
dźwięki gitary, nieważne czy to akustycznej czy elektrycznej?
Chłopak z gitarą jest obiektem
westchnień dziewcząt a dziewczyna z gitara no chyba też tylko tyle
,że do dziewczyny wzdychają chłopcy. =))
Pamiętam kiedy moje dziecko zapragnęło
nauczyć się grać na gitarze myślałam ,że to chwilowy kaprys.
Kupiliśmy niedrogą gitarę i przez rok córka próbowała nauczyć
się grać na instrumencie z książek i internetu. Jednak postępy
były no powiedzmy takie sobie.
Córka nie odpuszczała i chcąc nie chcąc musieliśmy zapisać ją na lekcje gry na gitarze do Społecznego Ogniska Artystycznego im. H. Wieniawskiego w Zielonej Górze.
Przez cztery lata uczyła się pilnie i
może pochwalić się świadectwem ukończenia pierwszego stopnia
nauki gry na gitarze. Warto było , oprócz nauki poznała w SOA
cudownych ludzi, kochających muzykę i młodzież.
Kupiliśmy córce piękną gitarę
akustyczną a na osiemnaste urodziny dostała gitarę elektryczną. O
gitarze elektrycznej marzyła od drugiej klasy szkoły podstawowej i
marzenie się spełniło.
Namalowanie gitary to wcale nie jest prosta sprawa ale czego się nie robi dla bliskich=)
Domalowałam gitarze skrzydła motyla bo jak człowiek gra na gitarze to muzyka go unosi .
Taka koszulka przyda się zapewne
Emilii kiedy w maju zagra wraz z przyjaciółmi na kolejnym Moście
Gitarowym.
Mam nadzieję ,że w tym roku jak w poprzednich latach
Most Gitarowy się odbędzie trzymajcie kciuki by się powiodło...