Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ręcznie malowana odzież. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ręcznie malowana odzież. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 maja 2015

Krasnoludek dobry kumpel dla każdego=))


Do Dnia Dziecka zostało jeszcze odrobinkę czasu ale warto pomyśleć o prezencie dla dziecka własnego lub zaprzyjaźnionego już dziś. W każdym z nas jest odrobina dziecka więc prezent z okazji tego niezwykłego święta można podarować każdemu bez względu na wiek, płeć , stan cywilny czy majątkowy.
A może fartuszek z ręcznie malowanym krasnoludkiem. No nie mówcie ,że nie chcielibyście mieć takiego małego pomocnika w domu, ja tak i owszem =))

Krasnoludki jak pisała Maria Konopnicka to:

Naród wielce osobliwy.
Drobny — niby ziarnka w bani:
Jeśli które z was nie wierzy,
Niech zapyta starej niani.”
Dla wyjaśnienia powiem ,że bania to dynia po staropolsku.












Mam w domu stare wydanie powieści dla dzieci M. Konopnickiej „O krasnoludkach i sierotce Marysi” z 1955 roku . Opisy krasnoludków są tam zabawne, krasnale mają mnóstwo naszych ludzkich wad. Trudno się ją czyta współczesnym dzieciom , kiedy czytałam powieść M. Konopnickiej mojej córce (dziś już studentce mikrobiologi) co chwila musiałam wyjaśniać na przykład cóż to za smakołyk „skwarki” i ogólnie trudno było dziecku wytłumaczyć dawną biedę. Zresztą ja kiedy byłam mała dziewczynka też dziwiłam się jak można być tak bardzo biednym choć przecież nie byliśmy zbyt bogaci. Książka w moim domu jest od lat a sam powieść została opublikowana po raz pierwszy w 1896 roku. Świat bardzo zmienił się od tego czasu tylko krasnoludki są dziś nadal takie same a może już i one maja konta na internetowych portalach społecznościowych , kto to wie=))
Jednak książka to jak dla mnie klasyka literatury dla dzieci.
Tak więc zaczynam malowanie krasnoludka na fartuszku wszak „krasnoludki tego za mnie nie zrobią” . A może jednak kto wie...=)







co jest potrzebne:
ołówek i szkicownik
kalka maszynowa
farby do tekstyliów
pisak do malowania po materiale
odrobina uniwersalnej złotej farby
i odrobiny czasu na wykonanie malunku.
Po wyschnięciu malunek należy przeprasować po lewej stronie żelazkiem . Prać w temperaturze 40 stopni Celsjusza , można prać w pralce .










środa, 25 marca 2015

Malowany kogucik na kuchennym fartuchu=) Uzupełnione odrobinkę;))



Już za chwileczkę, już za momencik święta kochani. Na deptaku przy zielonogórskim ratuszu już powolutku rozkładają się stragany wielkanocnego jarmarku. Będzie kolorowo i radośnie.
Wszyscy już planują zakupy, sprzątanie, gotowanie i oczywiście robią ozdoby .
No jak wszyscy to i ja =)) 












Przypomniałam sobie o kuchennym fartuszku kupionym za kilka groszy, zastanawiałam się jak by go przyozdobić. Ten fartuszek ktoś uszył samodzielnie i nie był to mistrz krawiectwa , kieszonki ciut krzywo przyszyte i o dziwo z dwóch stron .
Widać miał być prezentem dla kogoś bliskiego bo na kieszeni z tylu napisano po hiszpańsku życzenia „Mucha suerte...”, które translator w Google przetłumaczył i brzmi to tak po polsku „Wiele powodzenia....”.







 Niestety widać pomysł nie do końca wypalił i fartuch w stanie nieużywanym trafił do Second-hand . A ja kocham dawać drugą szansę przedmiotom , bo czasami sama czuję się jak taki porzucony przedmiot i wiem jakie to przykre=).
Nie bardzo wiedziałam co namalować by było kolorowo i by przypominało o świętach .
Kurczaka namalowałam w zeszłym roku na obrusie więc … więc teraz czas na koguta bo z każdego kurczaka może wyrosnąć piękny kogut. Kogut to król podwórka ale niestety nawet na wsi to dziś rzadki widok . Nie udało mi się sfotografować koguta pomogłam sobie przy malowaniu fotografiami zamieszczonymi w internecie.








Co potrzebne :
oprócz fartucha
kalka maszynowa
taśma malarska
szkicownik i ołówek
farby do tkanin.
 Motyla jednak nie namalowałam ale jeszcze się na pewno przyda =)
Jutro wzór przeprasuje po lewej stronie i będzie cudnie =)







Podarowałam fartuch mężowi w ramach akcji "zachęcania do gotowania"=))
A tego koguta wymalował i ustawił w swoim ogrodzie mój tata=))










I jeszcze jeden wyszperany =))


Wczoraj przybył do nas kolejny kogucik



uczciliśmy to szklaneczka piwa oczywiście z kogucikiem na etykietce ;))


Jeszcze chwilka i będziemy mieli w domu cały kurnik choć czy ja wiem chyba już go mamy ;))