piątek, 21 sierpnia 2015

Kopenhaga wielokulturowa, kolorowa...

Są takie miasta, które odwiedza się przy każdej nadarzającej się okazji dla mnie jednym z takich miast jest Kopenhaga. Kopenhaga jest miastem wielokulturowym , kolorowym i choć dzieli nas od niej niewielka odległość to obyczajowo różnym od naszych polskich miast . Kiedy 14.08.2015 dane mi było odwiedzić na krótko Kopenhagę nie bardzo wiedziałam jaką konkretnie impreza właśnie się tu odbywa. Wiem co oznaczają tęczowe flagi i domyślałam się ,że to środowisko LGBT jest organizatorem tej imprezy . Nasze media nic nie wspominały o tym ,że właśnie w Kopenhadze następnego dnia czyli 15.08.2015 odbędzie się kolejny marsz równości.
Były stragany z pamiątkami, studio karaoke. Mnie zdziwiła szklana „gablota” wewnątrz której siedział mężczyzna w kąpielówkach z dziewczynką w stroju kąpielowym . Mężczyzna czytał bajki dziecku. O co chodzi ? -spytałam . Córka przeczytała informacje w j. angielskim i przetłumaczyła to protest przeciwko stawianiu znaku równości między homoseksualizmem a pedofilią. 

Zgadzam się z tym pedofile zdarzają się w każdej kulturze i opcja seksualna nie ma tu nic do rzeczy.
Z tolerancja u nas jest kiepsko to fakt. Wdałam się jakiś czas temu w dyskusje z znajomym mojej córki , chłopak twierdził ,że brak tolerancji to „ największą wartość naszego społeczeństwa” dziwne stwierdzenie w ustach młodego człowieka? Dziwne choć dziwniejsze ,że młody chłopak nie bardzo wie o co ogólnie chodzi z tolerancją , bo kiedy mu napisałam, iż nietolerancja ma rożne oblicza i można być prześladowanym z błahych powodów choćby z powodu tego ,że pochodzi się z „poznańskiego” . Właśnie w woj. poznańskim ( obecnie wielkopolskie) urodził się mój dyskutant i nie wiedzieć czemu uznał ,że chcę go tym obrazić bo ja wiem czy bycie z poznańskiego to obraza?Moim zdaniem to raczej komplement.
Trudno nie zgodzić się z tym ,że bycie innym w Polsce to ciągle grzech niewybaczalny i nieważne o jaką inność chodzi ...
W Kopenhadze widziała mnóstwo „kolorowych” ludzi , różnych pod względem etnicznym, wyznaniowym .
A upał był tego dnia niezwykły jak na Kopenhagę nawet żołnierze królewskiej gwardii zamienili futrzane czapy na furażerki=)


















Warto wybrać się do Kopenhagi bez względu na wszystko.

 Zobaczyć syrenkę bo to ta z Kopenhagi jest najsłynniejsza na świecie, popłynąć tramwajem wodnym , obejrzeć piękne budowle, i piękne dziewczyny opalające się toples na brzegu . Ludzie mieszkają, odpoczywają, przemieszczą się wodnymi szlakami. Jeśli będziecie mogli wybierzcie się do Kopenhagi=)





























wtorek, 18 sierpnia 2015

Karsibór koniecznie trzeba odwiedzić.

Od wielu lat wakacje spędzam w Świnoujściu i nigdy się tu nie nudzę. Świnoujście to dobra baza wypadowa dla tych , którzy chcą odwiedzić Niemcy , Szwecję czy Danię ale i samo miasto jest jak dla mnie niewyczerpanym źródłem atrakcji wszelakich. W tym roku moja córka zaplanowała nam wycieczkę do Karsiboru jednej z dzielnic Świnoujścia.
Karsibór leży na południe od wyspy Wolin, od której oddzielona jest Starą Świną. Wyspa powstała w latach 1874–1880 przez przekopanie południowo-wschodniego fragmentu wyspy Uznam.
Wyspa ma około 14 km. kwadratowych powierzchni.
Nazwa wyspy pochodzi od nazwy wsi (obecnie dzielnicy Świnoujścia) w języku pomorskim „karsi” znaczy lewy a w połączeniu z bór można tłumaczyć jako bór leżący po lewej stronie.
Do Karsiboru można dojechać miejskim autobusem linii nr 5 sprzed dworca PKP , bilet kosztuje 2,60 zł. normalny a ulgowy 1,30zł. Autobusy odjeżdżają co godzinę. Przystanki w samym Karsiborze są usytuowane przy głównej ulicy i jest ich wiele. My pojechaliśmy na ostatni przystanek przy kościele. Postanowiliśmy wracać powoli szlakiem przystanków autobusowych tak by w razie zmęczenia po prostu wsiąść do autobusu i wrócić do hotelu.

Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Karsiborze stoi w miejscu historycznej przeprawy przez Świnę na prastarym szlaku handlowym.
Kościół wzniesiono w XV/XVI wieku. W 1630, w oczekiwaniu na przeprawę swoich wojsk, w kościelnej plebanii kwaterował przez 5 dni szwedzki król Gustaw II Adolf.
Można zwiedzać świątynię od kwietnia do października we wtorki, środy, czwartki w godzinach 12.00-17.00 po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu wizyty ( tel.+48 693 632 796)

Karsibór jest nazywany wyspą ptaków i warto wybrać się tam z aparatem fotograficznym .
Można wypożyczyć motorówkę.
W miejscu dawnego portu Ubotów obecnej przystani jachtowej widziałam wędkarzy .

Sama dzielnica zachowała wiejski charakter i jest bardzo urokliwa.


Mnóstwo tu nowych ale są tez stare niekiedy opuszczone ale piękne domy.
















Osobom interesujących się historią II wojny światowej polecam wycieczkę do pomnika żołnierzy RAF zginęli 16 kwietnia 1945 roku.


 

Zaznaczam ,że idzie się tam leśną drogą około 30 minut warto więc ubrać się w wygodne obuwie, bo droga jest piaszczysta.




W Karsiborze można zjeść świeżą rybę ceny w restauracji oferującej dania z świeżych ryb są dość wysokie. Ja ryb nie jadam po prostu mi nie smakują moi bliscy w akcie solidarności ze mną też zrezygnowali z rybnych przysmaków=))







Jest i nasz zielonogórski akcent , widać mieszka tu kibic Falubazu , ja co prawda za "żużlem " nie przepadam ale milo zobaczyć coś swojskiego=)


Ta więc głodni i spragnieni wróciliśmy do centrum Świnoujścia .
W pizzerii Al Mare za niewygórowaną cenę zjedliśmy po pysznej pizzy , każdy taka jaka sobie zażyczył. Pizzeria wcześniej nosiła inną nazwę i miała innego właściciela. Teraz zaskoczyło nas to,że jeden uprzejmy młody człowiek obsługiwał klientów jednocześnie przygotowywał pyszne dania.
Niestety dziś przeczytałam ,że lokal  jest nieczynny do odwołania. Czemu? nie wiem ...=(
Polecam .
Jak będziecie w Świnoujściu koniecznie wybierzcie się do Karsiboru.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Letnia koszulka spod znaku lwa.


Lew najwspanialszym z kotów . Co o lwie mówi internet? Lew po łacinie Panthera leo to mięsożerny ssak lądowy z rodziny kotowatych .Samiec lwa, łatwo rozpoznawalny po grzywie, może ważyć 150–250 kg a samica jest znacznie mniejsza, waży 110–160 kg . Lew jest doskonale przystosowany do powalania nawet na duże zwierzęta. Można powiedzieć ,że lew to raczej sprinter niż biegacz na długie dystanse=)) na krótkich odcinkach może biec nawet z prędkością 60 kilometrów na godzinę.
Małe lewki podobnie jak nasze domowe kocięta rodzą się ślepe, ich oczy otwierają się około 3–11 dnia. Miesięcznym lwom wyrastają pierwsze zęby. No cóż jedynie z pogłaskaniem lwa może być drobny kłopot nie zaryzykuję=)) Wolę mniejsze mruczki...






Ostatnio wiele pisze i mówi się o prawdopodobnie najbardziej znanym 13 letnim afrykański lwie, Cecilu z Parku Narodowego Hwange w Zimbabwe, który został zastrzelony przez myśliwych na zlecenie amerykańskiego dentysty. Dla mnie to okrucieństwo , niepotrzebna śmierć zwierzaka w imię próżności człowieka .
Sierpień jest miesiącem zodiakalnego Lwa . Jakie są zodiakalne Lwy ? Wyczytałam ,że :
są prostolinijne i nie chowają urazy wybaczają innym krzywdy i przewinienia. Lubia być podziwiane bywają duszą towarzystwa. Kochają piękne kreacje są świetnymi organizatorami. Mają też i wady bywają lekkomyślne i zbytnio ryzykują, szczególnie jeśli chodzi o poszukiwanie przygód.

Tyle tych lwich akcentów w sierpniu ,że trudno mi było się oprzeć pokusie wymalowania lwa na koszulce. Może mój mąż to taki raczej chudziutki lew i polowanie to niekoniecznie jego bajka ale jedno kocha jak lwy... poobiednią drzemkę. No w końcu każdy facet ma coś z lwa jeden lubi spać inny kocha ponad wszystko mięsne potrawy a jeszcze inny ma lwią grzywę no z tą lwią grzywą bywa różnie z biegiem lat. Jedno jest pewne większość facetów kocha spać i jeść mięsko =))



Wracając do koszulki wymalowałam na niej lwią głowę i umieściłam swój i lwi ( trzy zarysowania po lwich pazurach) podpis .







I jak Wam się podoba koszulka z Królem Zwierząt ?=)































Lew pojechał w odwiedziny do kumpla w Malmö