Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zinnowizt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zinnowizt. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 sierpnia 2019

W szalonym świecie żelazek … (Zinnowitz)


Jak co roku tak i w tym spędziłam kilka dni w Świnoujściu a z stamtąd już tylko krok do naszych zachodnich sąsiadów ( Niemiec).
Lubię Świnoujście choć w tym roku widok rozkopanej promenady trochę mnie rozczarował ale może i będzie jeszcze przepięknie;)) 

  „… bilet kosztuje 14 euro dla dorosłej osoby i 8 dla dziecka. Bilet wstępu obejmuje cztery atrakcje i nie jest określony ścisłymi ramami czasowymi można odwiedzić każdą  z nich w dowolnym czasie (nawet w przyszłym roku bilet będzie ważny oczywiście, jeśli go wcześniej nie wykorzystamy).”  ;)

W tym roku mieliśmy okazję wykorzystać zeszłoroczne bilety i zwiedzić 
Zwariowany dom żelazek w Zinnowitz.  Zebrano tu kolekcję  kilkudziesięciu przeróżnych żelazek, magli, prasowalnic do krawatów, „plisowalnic” można zobaczyć tam prasę do kapeluszy i wszystkiego, co do prasowania służy. 






















Nie brak też maszyn do szyci, pięknych szklanych przedmiotów i innych cudów.:)







Podobno ręczny pięknie zdobiony magiel to najlepszy prezent ślubny.


Jest sklepik gdzie można nabyć pamiątki wpisać się do księgi gości.

Muzeum jest czynne codziennie od 10.00 Do 18.00, Można na terenie muzeum skorzystać z bezpłatnej toalety.

 Do Zinnowitz z Świnoujścia jedziemy kolejka UBB a z dworca kolejowego trzeba przejść do samego muzeum około 2 kilometry pieszo.  


My po drodze spotkaliśmy najprawdziwsze słonie, co prawda nie lubię cyrku, ale widok pasących się słoni na łące na dodatek przyjaźnie nastawionych do ludzi, co by nie mówić jest niezwykły.





Wracając do Świnoujścia  wysiedliśmy w Koserow by zrobić zakupy na farmie Karls. Pyszności jest tam co niemiara i wszystko chciałoby się spróbować i kupić oczywiście;))




 Następnego dnia, jak co roku odwiedziliśmy moje ulubione Ahlbeck








A dziś czas na odpoczynek po odpoczynku;))