Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glina. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 sierpnia 2023

Kwiaty w glinie zaklęte...

     Moją nowa pasja jest "gliniarstwo " , nie, nie nie chodzi tu o pracę w policji bo "gliniarz" tak dawniej mówiono na policjanta;)) Moja nowa pasja to lepienie z gliny mniej lub bardziej udanych misek , miseczek, podstawek na kadzidełka i takich tam rzeczy.

    Dziś chcę Wam pokazać trzy moje prace . 

Różowa miseczka z pszczołą można by powiedzieć ,że ta pszczółka mieszkająca w Łagowie Lubuskim była moją modelką.




                                                                                           

                                                                                 




A podstawka na kadzidełka i malutki talerzyk ozdobiłam czymś co mój mąż nazwał "odbitkami linii papilarnych";)) 










        Moja kolekcja magnesów wzbogaciła się ostatnio o dwa podarowane nam przez kolegę takie z piękna porcelaną z Bolesławca , Napisałam NAM , bo kolekcja jest moja ale podarowano je NAM;))




Bolesławiec  to miasto znane z wyrobu porcelany miejscowość w Polsce . Co roku odbywa się tu Bolesławiecki Święto Ceramiki .

 "  Ceramika bolesławiecka, niem. Bunzlauer Keramik (niemiecka nazwa Bolesławca to Bunzlau) – ceramika produkowana w Bolesławcu i jego okolicach od XIV wieku, a po 1945 także w Niemczech przez wysiedlonych, np. w tzw. Wiosce garncarzy Fredersloh w Moringen.

Rozwój produkcji ceramiki datuje się na II poł. XVIII w., a następnie na I poł. XIX w. Do 1850 produkowano metodą rzemieślniczą, a następnie przemysłową. Produkowano dzbany, wazy i kufle o charakterystycznej brunatno-szklistej barwie, polewane białym szkliwem skaleniowym, ich główny producent J.G. Altman uzyskał w 1844 złoty medal na wystawie w Londynie. Po 1945 produkcję kontynuował zakład Cepelii dysponujący 8 piecami, produkował talerze, kufle, komplety do kawy..'

Zródło Wikipedia


Na pewno wybiorę sie kiedyś do Bolesławca na ta wspaniałą imprezę :)

sobota, 7 stycznia 2023

Nowy rok nowe wyzwanie czyli jak ulepić miskę;))

         Witajcie w nowym 2023 roku , jak co roku nowy rok to nowe wyzwania , bo komputer trzeba wymienić na nowy, bo wreszcie zadbać o zdrowie, przestać przejmować się toksycznymi ludźmi , zadzwonić do dawno niewidzianych krewnych, przeczytać kolejną książkę, powrócić do nauki obcego języka oj tyle tych wyzwań ,że wystarczy na kilka lat nie tylko na ten jeden rok. 

        Dostałam w prezencie "pod choinkę"  ciekawa książkę o której napiszę gdy skończę ją czytać i ... i zestaw do tworzenia " porcelany" a raczej do lepienia naczyń , figurek itp. z gliny samoutwardzalnej Jest wszystko co potrzebne do lepienia , ozdabiania i utrwalania naszych dzieł.



        Nie było instrukcji ale można zawsze poszukać takowej w Internecie. , choć ja jestem z czasów gdy instrukcje do zakupionych produktów rzadko kiedy były akurat od tych produktów:)). Tak więc lepienie zaczęłam po swojemu i popełniłam kilka błędów ale ten ich nie popełnia kto nic nie robi;) 

           Na pewno nie należy dawać zbyt dużej warstwy werniksu na gotowy produkt bo zwyczajnie zbyt mocno pokryje wzór . 

            Oto moja może nie doskonała ale całkowicie moja miseczka można trzymać w niej biżuterię , drobne pieniążki itp.







Następne miseczki i inne gliniaki są właśnie "produkowane" w mojej "nowej pracowni":))

Oczywiście bez kota się nie obejdzie;)) 



        Tworzenie z gliny to uczy cierpliwości bo cały proces trwa około 3 do 4 dni. Glina schnie dość długo a potem farby no i werniks uff dla takiego nerwusa jak ja to naprawdę dobra lekcja cierpliwości:)