Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ręcznie malowane torby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ręcznie malowane torby. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 marca 2018

Ręcznie malowane eko torby na zakupy.

Zbliżają się wielkimi krokami święta Wielkiej Nocy .  Niektórzy nazywają te święta,  świętami przesilenia wiosennego . W każdym razie czas przygotowań uważam za otwarty a jak przygotowania to oczywiście zakupy a jak zakupy to... to oczywiście dźwiganie ciężkich toreb. Nie wiem czy od tego,że torby przyozdobimy kolorowymi malunkami staną się lżejsze ale na pewno będą ładniejsze:)
Oprócz świątecznych wydatków czekają mnie jeszcze dodatkowe bo mój komputer postanowił zastrajkować i nie obejdzie się bez wizyty u "lekarza";)
Dlatego ucieszyłam się niezmiernie gdy w jednym ze sklepów z różnościami udało mi się kupić fajne płócienne torby za jedyne uwaga , uwaga 1,50 zł. Tanie i w ślicznym błękitnym kolorze . Co szkodzi by były piękniejsze? No właśnie nic.
Na jednej namalowałam ludowy łowicki wzorek bo panuje moda na ludowość










































a na drugiej kaczuszkę  bo ... bo lubię kaczuszki.
































Nie rozpisuję się zbytnio bo korzystam z użyczonego komputera.

Dziś moja koleżanka Grażyna Na Fb umieściła taka oto fotografię
fot. Grażyna Klejna

i okazało się ,że na torbie namalowałam kaczorka chłopaka znaczy a nie kaczusię. Przystojniak z niego jakich mało;))


fot . emilia drozłowska


sobota, 20 lutego 2016

Kot z wakacyjnych wspomnień namalowany=)


W życiu bywają takie chwile , które wspomina się z uśmiechem na twarzy pomimo upływu lat.
Wspominam jedne naszych pierwszych rodzinnych wakacji , wakacje w Hiszpanii , oglądam stare fotografie i od razu robi mi się jakoś słonecznie.
Wybraliśmy się na nie z Biurem Podróży Tramp naszym zielonogórskim biurem podróży , niewielkim ale takim z tradycjami , istniało jeszcze „za komuny” jak mawiała jego właścicielka=)) 












Pojechaliśmy do Blanes .Blanes to kurort w prowincji Girona, w Katalonii liczy według Wikipedii 30 693 mieszkańców.
Podroż była długa jechaliśmy autokarem wiele godzin , nogi miałam spuchnięte ja poduchy ale kiedy zobaczyłam olbrzymie palmy , piękne morze od razu zmęczenie minęło.

Zwiedziliśmy Loret de Mar
i ogród botaniczny w Blanes z cudami przyrody śródziemnomorskiej i tropikalnej. Zachwyciliśmy się tancerzami Flamenco , napiliśmy się Sangrii i Tequili , najedli pysznych lodów wykąpali w morzu choć głównie w przyhotelowym basenie, „podsmażyli na słońcu” . Podziwialiśmy uroki Barcelony Osiedle Gaudiego , Sagrade Familia, stadion Camp Nou
( to raczej atrakcja dla panów), piękną i niezwykłą La Rambla , kolorowe fontanny. Turystyczna normalka? Może i tak ale koniecznie trzeba to zobaczyć=)


Mieszkaliśmy w tzw. „apartamentowcu” , piękne 100 metrowe mieszkanie z kuchnią wyposażoną we wszystko co do gotowania niezbędne ale gotowaliśmy mało i głównie nasze polskie jedzonko. Na targowisku i w sklepach pełno było owoców morza i wszelakich warzyw ale wtedy jeszcze była to dla nas nowość i nie bardzo byliśmy przekonani do tych „dziwactw”, (choć to był początek XXI wieku)=)).


Pamiętam też rodzinę czarnych kotów wylegujących się na placyku obok jednego ze sklepów w Blanes . Ilekroć tamtędy przechodziliśmy nasza córka wykrzykiwała z zachwytem „są , są no zobaczcie jakie są cudne”i rzeczywiście kociska były cudne i tłuściutkie. Kotów widywaliśmy wiele ale te utkwiły mi szczególnie w pamięci bo choć czarne to sprawiały ,że czuliśmy się w Blanes jeszcze szczęśliwsi.
Wspomnień mamy co niemiara i bardzo ale to bardzo chcę wybrać się tam jeszcze choć raz ale chyba już nie autokarem a jak już to z noclegiem po drodze.
Dziś za oknem szaro buro to i nie dziwota ,że przypomniała mi się słoneczna Hiszpania i te czarne koty . Wyciągnęłam farby do tkanin i na płóciennej torbie , którą dostałam od Emilii postanowiłam namalować takiego kota a ,że to kot niezwykły taki z wakacyjnych wspomnień to jest cały w kolorowe kwiaty , bo to kolorowe wspomnienia o wspaniałych wakacjach .
Wakacjach , które pomogły mi przetrwać trudne chwile , nie poddać się i odkryć fajnych ludzi z którymi przyszło mi kolejny raz zaczynać nowy etap w życiu zawodowym=)

Przygotujcie:
płócienną torę
kolorowe farby do tkanin
pędzle
kilka miłych wspomnień z wakacji i do roboty=))










Z kota zrobił się już celebryta fotkę polaroidem mu zrobiono=)