Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypoczynek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypoczynek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 lipca 2021

Łagów Lubuski wspaniałe miejsce na mapie …

 

Jest takie stare przysłowie, które mówi „cudze chwalicie swego nie znacie’ i chyba każdy z nas ma takie miejsce zupełnie niedaleko, które przyciąga ludzi z całego kraju, Europy a nawet świata a on tam jeszcze nie był. Ja wizytę w Łagowie Lubuskim odkładałam od lat aż w ubiegła niedzielę za namową naszego przyjaciela Edwarda pasjonata Łagowa Lubuskiego i jednego z redaktorów internetowej strony „Klimaty łagowskie” http://klimatylagowskie.pl/  . Wybraliśmy się  na jednodniową wycieczkę do Łagowa  Lubuskiego.  Łagów Lubuski to wieś jak napisano w Wikipedii o charakterze miejskim.  Miejscowość jest na przesmyku między dwoma jeziorami Trześniowskim i Łagowskim.



Pierwsze wzmianki o Łagowie Lub. pochodzą z 1251.  Miejscowość była własnością templariuszy, 1285 była siedzibą komandorii tego zakonu. W 1300 roku osada została sprzedana Albertowi von Klepitz A następnie zakonowi joannitów. W XIV wieku rozpoczęto budowę zamku, który jest wielką atrakcją turystyczną  dzisiejszego Łagowa. Można wejść na wierzę i z góry podziwiać piękno okolicy jak i samej miejscowości. 

Wejście na wieże jest strome i jest odrobinkę męczące.:)










Piękne sale  na  których dawniej zapewne można było spotkać joannitów i arystokratów dziś przekształcono w restauracje gdzie nawet ktoś bez szlacheckiego rodowodu może napić się piwa, zjeść coś pysznego i pogawędzić z przyjaciółmi:))





Do miejscowości prowadzą dwie bramy Brama Marchijska i Brama Polska. 





W Łagowie urodził się 30 października 1895 znany noblista Gerhard Domagk niemiecki lekarz patolog i mikrobiolog. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny.



Tu również mieszkał i prowadził swój hotel Leon Stanisław Pinecki, zapaśnik był 3-krotnym mistrzem świata i 5-krotnym mistrzem Europy w tej dyscyplinie. Mierzył 2,03 m wzrostu przy 128 kg wagi. Ślubował umierającej matce, że nigdy nie wyprze się polskich korzeni. Kupił hotel w Łagowie Lubuskim, gdzie od 1930 roku zamieszkał był właścicielem hotelu Am See położonego nad Jeziorem Łagowskim’




Pinecki i jego żona zostali pochowani na cmentarzu w Łagowie Lubuskim.

 

Łagów znany jest z Festiwalu Filmowego Lubuskie Lato Filmowe odbywającego się tu corocznie od 1970 roku.  Główną nagrodą tego festiwalu jest Złote Grono. W czasie festiwalu, można spotkać tu gwiazdy polskiego kina.





Łagów Lubuski to świetne miejsce zarówno dla ludzi lubiących aktywny wypoczynek jak i tych nade wszystko ceniących sobie spokój i uroki przyrody. 













My do Łagowa Lubuskiego wybraliśmy się pociągiem cena biletu w obie strony wynosi 39.00 złotych w cenę wliczone są rabaty na rejs statkiem po jeziorach, wypożyczenie roweru wodnego, wstępu do parku linowego oraz bilet na wejście na wieżę widokowa.     Podróż pociągiem trwa około 1,5 godziny.







W miejscowości jest mnóstwo małych i większych restauracji jedzenie jest smaczne a ceny niewygórowane.




Za obiad i napoje w restauracji mieszczącej się w zabytkowym budynku dawnej „pastorówki” (dawniej  dom pastora) dla trzech osób zapłaciliśmy 95 złotych. 




Jeśli chodzi o suweniry można je kupić w wielu miejscach a ich ceny tez nie są wygórowane ja kupiłam sobie dwa magnesy do mojej kolekcji (6zł i 12zł.).





Co ważne w miejscowości jest dogodny dostęp do toalet, co doceni każdy, kto choć raz zaznał męki poszukiwania takowego przybytku podczas wycieczki?:)

Moja opowieść nie była by pełna gdybym nie pokazała Wam tego przepięknego jegomościa:)




czwartek, 8 sierpnia 2019

Takie cuda to tylko na wakacjach, czyli co fajnego zobaczyłam i kupiłam;)


Kiedy człowiek wyjeżdża na wakacje zaczyna patrzeć na świat radośniej  zauważa się różne drobne rzeczy, które  wywołują uśmiech na twarzy. Przez chwilkę zapominamy o trudach i kłopotach dnia codziennego i doceniamy to co w życiu najważniejsze piękno każdej chwili przeżytej tu i teraz. Wakacje to czas ładowania akumulatorów na następne miesiące .

No dość filozofowania chcę Wam pokazać co ciekawego choć nie koniecznie są to dzieła sztuki czy wielkie historyczne budowle zobaczyłam.

Zawsze mówi się o budowaniu zamków na piasku a ja w Heringsdorf  zobaczyłam takie cuda z piasku pomniki można równie piękne zobaczyć  i u nas na przykład Świnoujściu ale ja akurat te sfotografowała.  



Jak już jesteśmy w Świnoujściu to zobaczyłam tam niedaleko mojego hotelu taki płot .



 A jak już mówimy o  mowa o tym by nic się nie marnowało to w Ahlbeck zaciekawił mnie pomysł na wykorzystanie plastikowych butelek i nakrętek .

W Ahlbeck zobaczyła jeszcze kilka pomysłów na wykorzystanie niepotrzebnych przedmiotów. 




U nas też przyjęła  się ta moda ale wiadomo na wakacjach ma się dużo czasu by zauważyć coś na co nie zwraca się uwagi  w ciągłym  na co dzień.

Na wakacjach mamy czas by znowu przez chwilkę poczuć się jak dzieci no może nie od razu należy postępować dokładnie jak one ale odrobinka luz u nie zaszkodzi.



Co sobie kupiłam w tym roku pozwoliłam sobie na odrobinkę naprawdę odrobinkę rozrzutności.

Kupiłam wiele smakołyków w  Koserow  pyszny dżem z rumem niestety został po nim już tylko pusty słoiczek;)) . 

Uwielbiam musztardę a ta z truskawek z dodatkiem papryczki chili to mój przysmak.

Kupiłam jeszcze dipy do sosów i past z twarogu i trochę słodyczy.

Uwielbiam pachnące mydełka takie co później żal je używać i leżą na półce w łazience ;) Kupiła więc obie takie o zapachu truskawek zimą jak znalazł powącham i zrobi się mi letnio i wakacyjne na sercu;)

Było coś dla ciała czas na coś dla ducha czyli książki jedną kucharską kupiłam ją


 a drugą z opisem mojego znaku zodiaku dostałam od córki .


 Mój niemiecki jest odrobinkę „kulawy” ale co tam będzie okazja by sobie przypomnieć  albo nauczyć się na od nowa;))

Kolekcja moich magnesów powiększyła się tego lata znacznie bo nabyłam dwa w Niemczech jeden z marynarzem 

a drugi z Piaskowym Dziadkiem. Pamiętacie Piaskowego Dziadka?
A jeden magnes córka podarowała mojemu mężowi ale przecież nie będzie leżał samotnie i zbierał kurz dołączył do innych;))

Musze przyznać ,że  moi bliscy i znajomi obdarowują mnie magnesami .
Mam takie przywiezione przez córkę z podróży po świecie 

i taki podarowane przez znajomych . 

Dostałam jeszcze od córki maleńkie pudełeczko z aniołkiem będzie w sam raz na pierścionki na razie leżą w mim muszelki .

Co jeszcze zobaczyłam?  Wszystkiego nie da się opowiedzieć w jednym poście:)















Wakacje są jak plaster na obolała duszę nie trzeba koniecznie wyjeżdżać na drugi koniec świata, bo świat jest tuż obok wystarczy pozwolić sobie na odrobinkę radości i…