Winobranie
2020 już za nami tydzień rządów Bachusa skończył się w ubiegła niedzielę a dziś
powoli znikają kramy, kawiarniane stoliki wróciły na swoje miejsce, ale i tak
warto do nas zajrzeć choćby na chwilkę.
Przy
Palmiarni posadzono najprawdziwsze na świecie palmy i już z daleka wiadomo, że jeśli
szukacie miejsca z odrobinką egzotyki to dobrze trafiliście.
U nas wszystko jest możliwe mamy koronkowe serwetki na metalowych skrzynkach energetycznych.
Mamy fioletowe rowery i Myszkę Miki na ścianie Biura Wystaw Artystycznych.
Ale
to jeszcze nic tuż obok rosną najprawdziwsze w świecie grzyby. Czy jadalne? Może
lepiej nie ryzykować.
A gdzie
znajdziecie takie miasto, w którym winne grona zwisają z krzewów oplatających Ratusz?
Chcę Wam pokazać jeszcze niezwykłego "bachusika z aparatem fotograficznym na szyi i fotografią ukochanej kobiety w dłoni. Ta niezwykła figurka to prezent, jaki najbliżsi podarowali Panu Krzysztofowi Donabidowiczowi na jego 100 urodziny.
Pan K. Donabidowicz miał pierwszy po 1945 roku zakład fotograficzny w naszym mieście.
Figurka stoi
przy dawnym zakładzie fotograficznym, w którym pracował Pan
Donabidowicz. Mam sentyment do tego fotografa bo właśnie ten Pan jest autorem fotografii z mojego ślubu .
Na rynku
zawsze słychać muzykę, mnie urzekł niezwykły instrument i fryzura młodego
artysty.
Miasto
cieszy się tropikalna pogoda dziś u nas 30 st. Celsjusza.
Warto do nas przyjechać bez względu na pogodę i porę roku napić się wina spotkać
Bachusa i jego małych pomocników.
A tak moim zdaniem wygląda Kot Bachus:))


