Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mój kuferek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mój kuferek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 października 2021

Rowerem przez świat, czyli urodzinowa koszulka z namalowanym rowerem.

 

         Choć mamy jesień pogoda mimo wszystko jest całkiem znośna i można jeszcze od czasu do czasu wybrać się na wycieczkę rowerowa. Miłośnicy tego rodzaju atrakcji twierdzą nawet, że każda pora roku jest dobra na jazdę rowerem. Ja do nich nie należę, ale osoba, dla której wymalowałam tą koszulkę do takich należy:)

                           

          Minęło trochę czasu od chwili jej powstania ale miał być i był to prezent urodzinowy więc  najpierw musiał zobaczy go solenizant.

         Podobno  hrabia francuski Mède de Sivrac zbudował prototyp roweru w 1765 roku ale nie nadawał się do jeżdżenia na nim.

A w 1884–1885 John Kemp Starley opracował pierwowzór roweru  współczesnego angielska  nazwa Rover (wędrowiec). P

Skonstruowany przez Johna Kemp Starleya rower wyposażony był  w dwa koła równej wielkości, kierownicę połączoną bezpośrednio z widelcem. Tylne koło napędzane było przekładnią łańcuchową.

Dziś trudno sobie wyobrazić życie bez tego wspaniałego wynalazku.  W 2018 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych ustanawia 3 czerwca Światowym Dniem Roweru.

 

                              fot. L. Drozłowska


                        Fot. L. Drozłowska

Naszemu koledze koszulka się spodobała mam nadzieję ,że Wam również przypadnie do gustu.



 






A jak przywieziecie z wycieczki jesienne liście lub kawałki drewna to spróbujcie coś na nich namalować;)

 

 


 

 


czwartek, 2 września 2021

Psy, koty i kwiaty, czyli malowanie dla poprawy humoru:)

 

         Czasami na zły nastrój pomaga odrobina czekolady albo kieliszek dobrego wina a czasami wystarczy wyjąć z szuflady farby i namalować kota albo psa:)

         Kilka dni temu kupiłam pudełko małych drewnianych krążków i „maszynę do złoceń” a raczej coś w rodzaju „podgrzewanego długopisu”.

         Krążki są różnej wielkości i kształtu dwa największe mają 4,5 cm średnicy a najmniejszy 1,5 cm. Można w nich wywiercić dziurkę i zawieść, jako ozdobę.

Nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała na nich coś namalować. Tak, więc namalowałam dwa portrety psów, kwiat no i oczywiście portret kota. 

(4,5 cm.)



(średnica 4,5 cm)


(4 cm. )






        Jak mawia stare przysłowie?



(3,5 cm.)

„Bez kota każda robota to głupota”:)

Na drugiej stronie „medalu” poczyniłam próby naniesienia złotych ornamentów. Nie jest to wcale takie łatwe, bo folia jest nie przeźroczysta i nie widać czy wzór wychodzi zgodnie z naszym planem.  Na pewno taki „podgrzewany długopis” przyda się przy tworzeniu świątecznych dekoracji i karteczek do prezentów. W każdym razie uczę się kolejnej rzeczy.






         Do malowania użyłam farb akrylowych a kiedy farby wyschły utrwaliłam je werniksem.

          No i humor mi się poprawiał, choć pewnie kieliszek dobrego wina też by nie zaszkodził. No, ale jak nie ma to wystarczy zabawa w artystę i kawałek czekolady:)


         Pozdrawiam:)

sobota, 5 września 2020

Zielona Góra Winobranie 2020 rok właśnie się zaczyna

 

Jak wszystko w tym roku tak i Winobranie jest odrobinę inne mniej wystawne bez korowodu ,  mniej jest stoisk , mniej na razie turystów ale dziś dopiero pierwszy dzień „bachusowych rządów” .

Wszędzie widać ,że mimo radosnej atmosfery jest odrobina obawy . Na plakacie winobraniowym napisano:

„Warto do nas wracać znów

Włóż maseczkę i bądź zdrów”.

 


Mimo wszystko jest radośnie i kolorowo.  Wino z naszych lubuskich winnic można kupić wielu stoiskach , można też spróbować wina z innych regionów Polski i świata.




                                    Na chlebie znalazł się napis " Winobranie w dobie COVID19" 








    Winogrona  papryka biała cebulka w octowej zalewie to przysmak do kupienia na Winobraniu.










Dobre jedzenie, muzyka , wesołe miasteczko to wszystko pozwala znowu poczuć radość świętowania. 







Z winem lepiej nie przesadzać by nie stracić części garderoby


 albo wszystkich pieniędzy bo potem trzeba będzie prosić o kilka groszy  na chleb .;)



Zadbano o wszystkich o małych i dużych pomyślano nawet o naszych czteronożnych przyjaciołach.

 



Nad wszystkim czuwa Bachus jak mówią jedni lub św. Urban jak twierdzą drudzy.




Ważne by było bezpiecznie, zdrowo i wesoło bo potrzeba nam odrobiny radości w tym kiepskim dla świata i ludzi czasie.