Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafty ślubne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafty ślubne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 czerwca 2021

Hafty na ślubne i nie tylko ślubne okazje…

 

          Czas epidemii nauczył nas jednego niczego tak naprawdę nie można zaplanować i być pewnym, że będzie tak jak chcieliśmy przynajmniej, jeśli chodzi o planowanie uroczystości rodzinnych na przykład wesel.

Kiedy moja córka jeszcze wiosną powiedziała, że wybiera się ze swoim chłopakiem na ślub i wesele koleżanki zaproponowałam, że wyhaftuję z tej okazji „ozdobną pamiątkę?. Nawet nie bardzo wiem jak to nazwać, ale teraz zastępuje to dawne kartki z życzeniami i jest to bardzo modne. Jestem z pokolenia, które zachwycało się takimi grającymi kartkami z życzeniami. Niestety , żadna z tych , które dostaliśmy z mężem na ślubie nie gra ale po tylu latach to chyba nic dziwnego. W każdym razie zabrałam się do haftowania i już miałam haftować datę ślubu gdy okazało się, że z powodu obostrzeń epidemiologicznych  data ślubu została przełożona z kwietnia na … czerwiec. 








Zamiast daty przyszyłam dwa gołąbki  by było wiadomo o jaką uroczystość chodzi.



Wczoraj odbył się ślub i wesele młodym życzę dużo szczęścia i cierpliwości, bo i jedno i drugie jest w małżeństwie niezbędne.

 

Żeby nie było, iż zapomniałam o kotach na koszulce dla Emilii wyhaftowałam koci portret.  Haftowanie to żmudna praca a jak tak jak ja jest się niecierpliwym i haftuje się prze kilka godzin bez przerwy to potem ma się problem z bolącym kręgosłupem. Ból już miną a efekt chyba nie najgorszy.






A dziś odpoczywam i rozkoszuję się pięknem przyrody:)