środa, 14 kwietnia 2021

Malowane koty i wiosna …

 

        Czasami człowiek potrzebuje przyjaciela by mu się wyżalić i opowiedzieć, co go boli albo podzielić się swoją radością z kimś milutki i pięknym. A jak brak przyjaciela to najlepszy jest kot albo pies lub inny zwierzak. Ja obstawiam, że nikt tak nie potrafi słuchać jak kot, może czasami przyśnie słuchając naszych opowieści z życia wziętych, ale jednego możecie być pewni nikomu nie opowie, co od Was usłyszał:) 

        Jak się nie ma żywego kota to można go sobie namalować lub narysować.



          A tak na poważnie to ostatnio nastała nowa moda na malowana ręcznie kurtki dżinsowe.

Może nie wymalowałabym sobie dużego obrazu na plecach mojej kurtki, bo jestem na to „za dorosła”, ale mały kotek nad kieszenią to chyba dobry pomysł.

Tą dżinsowa kurtkę kupiłam 3 lata temu Lumpeksie (Second hand) , przyszyłam do kieszeni kupioną w pasmanterii różyczkę a dziś domalowałam kota, który będzie jej pilnował:)

 











          Wiosna, choć opornie zagościła w naszym mieście kwitną już magnolie, tulipany, żonkile zrobiło się zielono i odrobinkę radośniej.

 




          Po pracy najlepiej napić się kawy razem z kotem, własnym albo kotem sąsiada a jak się nie ma ani kota ani sąsiada to można sobie kota narysować i tez będzie miło:)




Albo posłuchać muzyczki jak w moim wierszyku:)

 

Właśnie z kotem muzyczki słuchamy,

Kot zatroskany spytał czy ciszy nie zakłócamy.

Odpowiedziałam nie martw się kocie,

Lepsza muzyczka niż w telewizji spot po spocie=))

                                            L. Drozłowska

 

czwartek, 8 kwietnia 2021

W blasku świec…

 

          Każdy wie, że nie ma to jak romantyczna kolacja przy świecach a jak jeszcze te świece pachną różami, kawą  albo cynamonem:)





A świeca to:

„Świeca − źródło światła, zazwyczaj wykonane z paliwa stałego uformowanego w walec, wewnątrz którego, przez całą długość, umieszczony jest knot. Dawniej świece wykonywane były głównie z wosku pszczelego, przez co w tej formie były dostępne dla wyższych sfer. Biedniejsi używali źródeł oświetlenia wykonanych z tańszego tłuszczu zwierzęcego. Obecnie świece najczęściej produkowane są z parafiny lub stearyny.”

Wikipedia

          Dostałam od córki w prezencie na święta specjalny zestaw do samodzielnego wyrobu świec.  W zestawie jest wosk, naczynie do topienia wosku, knoty, pałeczki, płatki suszonych kwiatów, olejek zapachowy i 3 słoiczki.



         Zamiast gotowych słoiczków do wyrobu moich świec użyłam słoiczki po jogurtach i deserkach oraz znalezionej w mojej

„graciarni „ filiżanki.




         Zawsze powtarzam, że zanim coś wyrzucisz zastanów się czy się ci to nie przyda. Ja daję sobie zawsze kilka dni zanim coś wyrzucę, choć często stwierdzam, że jednak należy wyrzucić to czy owo to mam całkiem spory zapas „przydasi”:)

Przy robieniu moich domowych świec wykorzystałam kupione za przysłowiowy grosz kwiatki i wstążki. Świecę w filiżance ozdobiłam ziarenkami kawy, dodałam mielonej kawy do wosku i świeczka ma zapach świeżo parzonej kawy.







          Następnym razem wykorzystam kawałki starych świec i wosku zapachowego. Mam w domu suszone kwiaty, więc dodam je do świeczek.

         Samodzielna produkcja świec to wspaniała zabawa i dobry sposób na poprawę nastroju. Taka własnoręcznie wykonana świece można podarować w prezencie z okazji lub zupełnie bez okazji:)








U nas już wiosna, choć ciągle dość zimno, 




po spacerze warto napić się kawy i zjeść coś słodkiego przy świecach oczywiście.



         Zapraszam, więc na wirtualne spotkanie przy świecach:)

 

 

czwartek, 1 kwietnia 2021

Pokochaj psa albo sobie go wyhaftuj :)

 



Nie wiem jak Wy ale ja w przygotowaniach do świąt nie lubię tego, że najpierw na wszystko jest za wcześnie a później jest tyle zamieszania, że na pewno o czymś się zapomni. Co prawda powoli oduczam się tego, że wszystko musi być idealnie i wszystkiego musi być tyle by po świętach dojadać jeszcze przez kilka dni to co powinno być zjedzone w dwa świąteczne dni.

          W przerwach między pieczeniem ciast postanowiłam odpocząć i wyhaftować na koszulce dla córki pieska . Hafcik jest niewielki ale mimo wszystko dość czasochłonny i pracochłonny. No fakt  miałam odpoczywać ale jakoś nie bardzo mi to wychodzi:)

 





         Narysowałam psi portreciki i zabrałam się do haftowania  mam nadzieje że hafcik się spodoba.




W moim domu już pojawiły się pierwsze świąteczne dekoracje będzie ich zapewne o wiele więcej.





Kochani życzę Wam  mimo wszystko a może na przekór wszystkiemu radosnych , rodzinnych i zdrowych świąt . Zdrowia i radości w życiu życzę wszystkim bez wyjątku .

Musi być i koci akcencik więc do życzeń dołączam takie kociego łobuziaka

 



I bukiecik kwiatków  bratków ogrodowych:)




piątek, 26 marca 2021

Wiosna w kocich oczach:)

          Przez pandemię nawet trudno cieszyć się wiosna i nadchodzącymi świętami .  Jesteśmy zmęczeni, smutni i źli na siebie, na świat, na polityków i na własną  bezsilność. 

         Na szczęście wiosna przyszła bez względu na wszystko i świat powoli pięknieje.



W pierwszy dzień wiosny u nas padał deszcz i nawet kotom popsuł się humor. 




W takie dni nic tylko czytać książki  najlepiej takie z szczęśliwym zakończeniem np. bajki o królewnach i niezwykłych kotach:)




A kiedy wiosna zawita na dobre to poprawi się nasze życie i znajdziemy siły by pokonać tego wstrętnego wirusa.







         Na razie przygotowujemy się do wiosennych świąt .

A symbolem świat jest kurczak  .