Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #fotografia miejska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #fotografia miejska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2019

Moje miasto ukwiecone czyli Zielona Góra w kwiatach ;)


Jakoś tak na początku sierpnia wyczytałam ,że  moje miasto startuje w  konkursie na najbardziej ukwiecone miasto w Polsce.















No to wybrałam się z osobistym małżonkiem na spacer po mieście by sprawdzić jak się sprawy  mają.

Miasto jak każde ma i piękne 

i te powiedzmy nie do końca urokliwe miejsca.


 Ale kwiatów  faktycznie jakby przybyło  są wszędzie zdobią okna domów i ogródki piwne.  










Nawet Bachusiki przycupnęły w kwiatach.



Usiedliśmy na chwilkę w kawiarni by napić się piwa i poobserwować życie na deptaku. 


Kto żyw wybrał się na spacer




 a na deptaku gra orkiestra a raczej dwie na zmianę  zapewne by sobie w drogę nie wchodzić.



Winogrona jak przystało na miasto winnic i wina już dojrzale choć tych przy ulicy nie radze jeść bo zakurzone i zapewne nie zbyt zdrowe;)


Kiedy człowiek się zmęczy piesza wycieczką może odrobinkę odpocząć


 ba nawet buty zdjąć z obolałych nóg  ważne by  ich nie zapomniał na trawniku.





Kwiaty zawróciły mi w głowie i zgubiłam osłonę obiektywu  od mojego aparatu fotograficznego.



 Jutro trzeba będzie kupić nową ale co tam zdarza się;)



niedziela, 22 lipca 2018

Fotograficzny spacer w niehandlową niedzielę;) (fotografie)

Jeszcze się nie przyzwyczaiłam do wolnych od handlu niedziel niby wszystko kupione , niby bez otwartych sklepów da się przeżyć a jednak zawsze czegoś zabraknie.
Tym razem padło na śmietanę i trzeba było szukać czynnego sklepu na osiedlu . Niby można obejść się smakiem ale po co ?;))
A tak poważnie to wybrałam się na spacer po okolicy z aparatem w ręku a przy okazji kupiłam śmietanę.

Na starych garażach pojawiły się nowe malunki (graffiti) może nie nowe ale ja ich w każdym razie wcześniej nie widziałam.  Te twarze z portretów mogą przyśnić się w nocy to paskudne oblicze ludzkiej natury.






Ilekroć przechodzę koło wielkich betonowych ptaków przypomina się mi dzieciństwo i czasy kiedy te ptaki były elementem fontanny . Teraz niestety po fontannie nie ma śladu ale skwer nadal jest urokliwy.




Na plocie tuż przy siedzibie OHP kawka zajęta swoimi sprawami nawet nie zwróciła na mnie uwagi , skorzystałam z okazji by zrobić jej kila fotografii bo bardzo lubię te ptaki .




A na wystawie biura podroży rozgościł się olbrzymi kapelusz zachęca do podróżowania dalej niż osiedlowy sklep ;)


Jeszcze kilka fotografii kwiatów bo bez kwiatów nie ma letniej fotorelacji i czas wracać do domu .






środa, 9 sierpnia 2017

Spacerowych opowieści część II (fotografie).


Na deptaku kiedy fotografowałam maleńkiego bachusika , któremu w toczeniu beczki dzielnie kibicowała kawka,  młody mężczyzna zapytał mnie czy podoba mi się Zielona Góra. Odpowiedziała, że owszem . Spytał jeszcze czy jestem tu pierwszy raz , rozbawiło mnie to odpowiedziałam zgodnie z prawdą ,że właśnie tu się urodziłam=)



Na deptaku przy ratuszu wiele się dzieje w jednej z witryn malowana panienka opala się zupełnie nago. Spokojnie to tylko piękny obraz .=))




















Mała dziewczynka karmi gołębie a spragnieni ludzie i zwierzęta mogą napić się wody prosto z ulicznych "źródełek".

Ktoś skorzystał z pięknej pogody wystawił wyprane buty by wyschły na oknie w promieniach letniego słoneczka.

 Ciekawski psiak zagląda do apteki bo zmyliła go reklama stojąca obok, na której napisano  "księgarnia ". Księgarnia jak można przeczytać niżej jest na ulicy Lisowskiego tylko reklamę ktoś przy aptece ustawił. I co biedne psisko ma o tym myśleć?=)





















Kiedy zmęczymy się oglądanie pięknych kamienic  możemy wstąpić na coś smacznego do restauracji "Bachus" a jak finanse skromniejsze to do baru "Smaczek ".



Boczne uliczki w gorący dzień kipią życiem.




Warto wybrać się odrobinę dalej i obejrzeć piękny mural na budynku przedszkola Sióstr Elżbietanek.

 O zapomniała bym na deptaku  spotkałam kotka raczej to kotek bacznie mnie obserwował z okna=))