Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowany słoik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowany słoik. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2015

Słoik na sól z motylkiem=)



Właśnie skończyła mi się sól wyciągnęłam słoik a tu pusto , odrobina na szczęście została się w solniczce inaczej ziemniaki by były nie posolone. Patrze na ten słoik i zastanawiam się jakby go ozdobić.

















 Mam w domu kilka solniczek ale przecież nie da się wsypać kilograma soli do kilku solniczek.


Oglądam sobie solniczki i od razu przypomniał mi się taki serial animowany „ świat według Ludwiczka” o o przygodach ośmiolatka Ludwika Andersona. Serial został zrealizowany na podstawie opowiadań i autentycznych historii z życia znanego komika i aktora Louie Andersona. Serial został uhonorowany nagrodą Emmy. Co ten serial ma wspólnego z solą ma mama głównego bohatera namiętnie zbierała solniczki , kupowała je wszędzie i przy każdej okazji.
Sól kuchenna – artykuł spożywczy, będący prawie czystym chlorkiem sodu (NaCl) bez , którego nie wyobrażam sobie gotowania. Sól służyła w czasach starożytnych na ziemiach polskich jako środek płatniczy zastępowała pieniądz metalowy.
Warto wybrać się na wycieczkę do kopalni soli w Wieliczce . Więcej tu http://www.kopalniawieliczka.eu/pl/kopalnia-soli/historia
Wracając do mojego słoika na sól służy mi już od dawna więc nic dziwnego,że etykietka , którą kilka lat temu do niego przykleiłam zniszczyła się i czas było coś z tym zrobić.
Wyciągnęłam farby z kuferka i zabrałam się do roboty.
Na słoiku namalowałam motyla i kilka kwiatków no i napis SÓL.
Jak słoik wyschnie wsypię do niego sól w końcu sól . 








 
































 Widać słoik się spodobał , bo dziś wieczorem przyszedł a raczej przyleciał taki owadzi gość=))

czwartek, 9 października 2014

Jesienny słoiczek ...=)


Jesień tego roku jest wyjątkowo ciepła i słoneczna. Kocham słońce i ciepło i zawsze zazdrościłam "południowcom " , że mogą cieszyć się słońcem gdy u nas w Polsce plucha i chłód. Zawsze uważałam ,że nasze ponuractwo o tej porze roku jest odzwierciedleniem pogody za oknem.






















Tak naprawdę to najbardziej zazdroszczę Włochom , że we wrześniu mogą opalać się nad morzem nawet ci z północy .
Ale w tym roku i my nie możemy narzekać co prawda liście powolutku zmieniają swoje barwy i z zielonych staja się żółte i pomarańczowe .
 



Liście są teraz piękne , wielobarwne postanowiłam je uwiecznić na fotografiach i na słoiczku.














Na zakrętce przykleiłam listek i polakierowałam bezbarwnym lakierem do decoupage.

 
 Jeszcze nie wiem co w nim będę przechowywać , może podaruje go komuś w prezencie.
Na razie stoi w mojej kuchni i czeka aż wyschną na nim farby=)