Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owady. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 października 2023

Koszulki z owadami ręcznie malowane;))

     Wakacje dobiegły końca czas na wspomnienia  a jak wspomnienia to oglądanie fotografii, wspominanie i  .. malowanie koszulek.

    Dziś dwie z stawonogami a konkretnie z owadami.

Owady to jak podaje Wikipedia:

"Stawonogi można podzielić na skorupiaki, pajęczaki i owady. Skorupiaki mają dwie pary czułek i różną liczbę odnóży krocznych. Pajęczaki nie mają czułek i posiadają cztery pary odnóży krocznych, zaś owady mają jedną parę czułek i trzy pary odnóży krocznych. Stawonogi zjadają rośliny i zwierzęta."

Czy namalowałam owady identycznie jak na fotografiach? Zapewne nie ale jak mawiał wielki mistrz Pablo Ruiz Picasso  od tego by było identycznie jest fotografia. A jak wiadomo z autorytetami się nie dyskutuje  ;)

Zapraszam serdecznie do mojego "malowanego terrarium"  :)















      

niedziela, 2 sierpnia 2020

Mali mieszkańcy mojego miasta.

Co robić w niedzielne popołudnie ? Wybrać się na spacer po mieście z aparatem fotograficznym w dłoni.  Ja wybrałam się zupełnie niedaleko na sąsiednią ulicę i do ogródka przy naszym domu . Jedna z naszych sąsiadek kilka lat temu posadziła tu kwiaty i dba o nie. Dba nie tylko o ogródek ale i bezdomne koty. Znajduje im dom w współpracy z schroniskiem dla zwierząt.

 Zapraszamy na spacer ja miejski ptak czyli pani kawka i ten cudaczek , który pojawia się w różnych miejscach naszego miasta.  





Poznajcie najmniejszych i nie zawsze lubianych  (  bywają uciążliwi) mieszkańców  naszego miasta.
















A po spacerze warto napić się dobrej herbaty  z kotem na kolanach jeśli  macie kota a jak nie macie to można go sobie po prostu narysować:)









poniedziałek, 22 czerwca 2020

Letni dzień na miejskiej łące…


Zrobiło się upalnie , lato przejęło władze nad moim miastem.  Zielona Góra miasto z zielenią w nazwie choć co chwila gdzieś wycina się drzewa a wszędzie gdzie tylko można buduje się nowe domy . Czasami te nowe domy budzą wiele dyskusji bo nie pasują do reszty zabudowy, czasami powstają kosztem zieleni . 


Na szczęście są jeszcze  miejsca gdzie na razie jest cicho i spokojnie , gdzie jeszcze można się wyciszyć  i zrobić kilka fotografii mieszkańcom łąki. 



Dziś wybrałam się w takie miejsce choć i tam planuje się budowę  wielkiego krytego parkingu  . Jak się o tym pomyśli to nawet mucha taka zwykła mucha wydaje się pięknością.   Kochajmy łąki bo za chwile może nie być po nich śladu zostanie tylko beton.

Dawno temu Jan Kaczmarek z Kabaretem Elita śpiewał :

„Zanim zdechnie w oceanie struty ropą śledź ostatni
A ostatniej trawy źdźbło przykryje pył
Zanim w Leśniczówce Pranie gigantyczny motel stanie
Zanim ciszę leśną zmąci jazgot pił
Zanim zniknie pod betonem osiedlowych skwerków reszta
A w piwnicy odda ducha szara mysz
Zanim wszystko co zielone, co w pachnącej trawie mieszka
Na podeszwach rozniesiemy wzdłuż i wszerz.
Do serca przytul psa
Weź na kolana kota
Weź lupę popatrz - pchła!
Daj spokój, pchła to też istota”

„Do serca przytul psa”  Jan  Kaczmarek

Po latach wiem ,że słowa te ciągle są aktualne.

Zapraszam na króciutki spacer po miejskiej łące,  poznajcie ich zwykłych niezwykłych mieszkańców oczywiście tych , których udało mi się sfotografować.





















niedziela, 6 sierpnia 2017

Niedzielny spacerek ...(fotografie)

Dziś niedziela czyli czas relaksu przynajmniej dla tych, którzy nie pracują . Przez wiele lat nawet nie marzyłam by mieć wszystkie wolne niedziele . Ale to już historia i w niedziele mam wolne i to w każdą=) A kiedy już przyjdzie niedziela to człowiek nie bardzo wie co robić bo ani sprzątać, ani prać , ani w karty grać jak mawiała moja koleżanka. Więc co robić? Może wybrać się na spacer ? Tyle tylko,że chodzić bez celu nudno jakoś. Pomyślałam pójdę i sprawdzę co tam na winnicy , czy winogron już dojrzewa .
 Na ulicy Ceglanej zazwyczaj spotykam jakiegoś super kota i tym razem udało mi się spotkałam wyjątkowo pięknego kocurka  na dodatek lubiącego pozować  Po drugiej stronie szyby drugi kociak obserwował mini sesję fotograficzną i zdawał się mówić" stary co ty się tak mizdrzysz  do tego obiektywu"=))
Spotkanie z kotem zawsze poprawia mi humor,  w dobrym nastroju ruszyłam dalej .

Winogrona na winnicy jeszcze  zielone ale już dorodne pewnie do Winobrania dojrzeją by godnie uczcić nasze miejskie święto.
Lato to moja ukochana pora roku szkoda, że w Polsce trwa zbyt krótko jak dla mnie zimy mogłoby nie być wcale ale cóż ...
Zrobiłam kilka fotografii i zapraszam do ich obejrzenia , będzie  mi miło Was gościć=)