Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samochody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samochody. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 czerwca 2022

Koszulka z samochodem Škoda 1000 MB i radosne świętowanie;)

 

          O jak szybko minął miesiąc aż tyle czasu minęło od ostatniego mojego postu. Jak zawsze nie wszystko było radosne i miłe ale lepiej pamiętać  te dobre chwile bo dodają sił do życia i walki z przeciwnościami losu.

         Dostałam wspaniałe kwiaty i prezenty na Dzień Matki i na urodziny . Które? A czy to ważne , które ? Ważne ,że było serdecznie i radośnie a podobno to jeszcze nie koniec miłych niespodzianek;) 



          Był tez Dzień dziecka po drodze no ja tez przygotowałam prezenty dla „dorosłych dzieci”.

         Jeden chcę Wam dziś pokazać . Co jest najlepszym prezentem dla dużego chłopca oczywiście samochód . Na kupno samochodu mnie nie stać (zresztą kupił go sobie sam) więc namalowałam samochód na koszulce.



          Dla właściciela samochodu marki Škoda najlepszy był samochód tej samej marki. Chciałam namalować taki przedwojenny ale mój małżonek opowiedział mi jak to ojciec jego kolegów z podwórka zakupił w czasach jego dzieciństwa samochód mocno już zużyty  ale jednak umożliwiający podróżowanie.  Była to właśnie Škodę 1000 MB a dzieciaki na podwórku mówiły , że to kultowy samochód. Może to i prawda , ja tam się nie znam dla mnie najważniejsze by samochód jechał i żeby deszcz nie przeciekał przez jego dach:)









         O samochodzie wyczytałam, że „W 1964 zaprezentowano efekt niemal dziesięcioletniej pracy Škodę 1000 MB. Jego produkcję rozpoczęto w Mladá Boleslav, a z okazji tysięcznej rocznicy lokacji miasta, do nazwy nowego modelu Škody dodano litery MB (Mladá Boleslav).”.

Więcej informacji znajdziecie w Wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%A0koda_1000_MB

          A to moje prezenty jeszcze nierozpakowane, bo musza poczekać na odpowiedni moment. Zestaw do kaligrafii wypróbuję jeszcze dziś wieczorem, ale jestem ciekawa jak mi będzie szło to kaligrafowanie.




         A co u Tosi? Zobaczcie sami:)





piątek, 7 maja 2021

Portret konia w kilku odsłonach i kota z rybą w łapce:)

 

         Kolejny dzień za oknem pada  deszcz i właściwie trudno powiedzieć, że to miesiąc maj.

         Co najlepiej jest robić w taką pogodę? Czytać, oglądać filmy albo malować np. portret konia.

          Wyciągnęłam z szuflady biurka akwarele i papier, na którym świetnie maluje się akwarelami i namalowałam portret konia.

 




Koń został udomowiony około 3,5 tys. lat p.n.e prawdopodobnie na terenie należącym obecnie do Kazachstanu. Koń to gatunek ssaka nieparzystokopytnego z rodziny koniowatych.

Konie towarzyszyły człowiekowi w każdej dziedzinie życia nosiły na swoich grzbietach piękne damy i zbrojnych rycerzy, pracowały jako zwierzęta pociągowe, do dziś biorą udział w zawodach sportowych i wyścigach.

Malarze uwieczniali konie na swoich obrazach a pieśniarze śpiewali o nich pieśni.

Czy na pewno konie są zadowolone z „przyjaźni z człowiekiem”? Mam, co do tego duże wątpliwości;)

Znalazłam w starych klaserach kilka znaczków z wizerunkami koni, nie mają wartości filatelistycznej, ale są naprawdę ładne.











Chcę Wam pokazać kilka moich koników , które dostałam od krewnych i znajomych . W dzieciństwie marzyłam o zabawce koniu na biegunach . Niestety nigdy takiego nie miałam…









Pomimo, że konie w transporcie już dawno zastąpiono samochodami, nawet w rolnictwie bardzo rzadko spotyka się konie ciągnące wóz czy pług nadal stanowią nobilitujący symbol w motoryzacji. Prawie wszyscy znają firmowe logo przedstawiające konia firmy Ferrari lub logo samochodu Ford Mustang. My mieliśmy swojego Tarpana (produkowany w latach 1973–1995 w Poznaniu) może nie był luksusowym autem, ale za to, jaki był wytrzymały, jak dzielnie radził sobie na polnych drogach i bezdrożach.

     To tyle o koniach Czas napić się kawy i zjeść pyszny cukierek o swojskiej nazwie „Krówka”;)

 


No tak, ale bez kota post byłby niepełny wiec przedstawiam kota rybaka z rybą w łapce. Kupiłam takie malutkie sztalugi i od razu namalowałam kota farbami akrylowymi, które utrwaliłam werniksem do farb akrylowych;)



        




To by było na tyle udanego weekendu życzę:)

 

środa, 5 września 2018

Koszulka z niebieskim samochodem.


Marzenie o samochodzie to jedno z pierwszych marzeń prawie każdego chłopca jedno z pierwszych i ostatnie, z którego wyrasta, jeśli w ogóle wyrasta z marzeń o samochodach;) 







Dlatego na koszulce, która wymalowałam dla młodego mężczyzny oczywiście pojawił się samochód.  Samochód jest inspirowany najbardziej kultowym Porsche 911/964 Carrera.
Należę do tej grupy ludzi jak już wielokrotnie pisałam, którzy na samochodach znają się powiedzmy tak sobie i którym wystarczy, że cos jedzie i można tym dotrzeć do celu;))
Na koszulce dla młodego mężczyzny namalowałam niebieski a jakże samochód inspirowany samochodem Porsche 911/964 Carrera. Ten samochód śnił się po nocach moim kolegom w latach dziewięćdziesiątych i pewnie śni się do dziś;)


Poczytałam o tym cudzie i …
 Porsche 911 to flagowy model niemieckiej marki Porsche produkowanej w Stuttgarcie od 1964 roku. Samochód brał udział w rajdach i wyścigach samochodowych odnosząc sukcesy. Porsche 911/964 to druga flagowa generacja modelu Porsche 911 produkowana w latach 1989-1993.
Jak podaje Wikipedia „W 1989 roku pojawił się typ 964 w wersji Carrera 4 (napęd na cztery koła) i Turbo (typ 965) zaś od 1990 roku do produkcji wszedł model Carrera 2 (napęd na tylną oś). Carrery otrzymały silnik o pojemności 3.6 l i mocy 250 KM. Turbo, otrzymało silnik o niezmienionej pojemności (3.3 l), lecz moc wzrosła do 320 KM, a w 1993 roku do 360 KM, mając większy silnik o pojemności 3.6 l. Pod koniec 1992 roku zaprezentowano wersję Speedster opartą na modelu 964 Carrera 2. Powstało ich tylko 925 sztuk.”  
Ale to już informacje dla bardziej zainteresowanych no i posiadający odpowiednie środki płatnicze;

Na razie poprzestańmy na koszulce z wizerunkiem niebieskiego samochodu …
Koszulka schnie a jutro jak zwykle zostanie poddana obróbce termicznej.







fot. Lucyna Drozłowska



No i oczywiście nie obejdzie się bez odpowiedniej reklamy w końcu jak marzyć to o milionach a jak kochać to …








czwartek, 24 września 2015

Citroën samochodzik na koszulkę.



Właściwie nie należę i nie należałam do kobiet, które zbytnio przywiązują wagę do marki 
samochodu . Dla mnie ważne było i jest by jechało do przodu i żeby na głowę nie padało=))
Kiedyś usłyszałam ,że dla kobiet najważniejsze jest by samochód był ...czerwony , może tak jest a może to tylko męska propaganda=))
Ostatnio jednak tak się składa, że na moich koszulkach dużo się dzieje w temacie „motoryzacja”.
Dziś spróbuję namalować citroena tzw. blaszankę no i oczywiście samochód będzie czerwony.
fot.internet 















Poczytałam w internecie i okazało się ,że w 1919 roku Citroën uruchomił produkcję samochodu nazwanego „Type A”.
Koncern Citroëna jako pierwszy w Europie zadbał o należytą reklamę i umieścił swoją nazwę na boku wieży Effel’a na dodatek reklama była świecąca i trudno było jej nie zauważyć. Wpisano ją nawet do Księgi Rekordów Guiness’a. Citroën nie zmieniał wyglądu auta z roku na rok, dzięki temu jego samochody były tańsze w produkcji, a tym samym były bardziej dostępne dla przeciętnego nabywcy.
Jest też polski wątek historii Citroëna ojciec André, Levie, został wysłany z Holandii do Warszawy, aby rozwijać rodzinne przedsięwzięcie (handel diamentami, jubilerstwo). Tam poznał Maszę Amelię Kleinman, z którą wziął ślub. W 1872 roku w Paryżu ,gdzie przeniosła się rodzina na świat przyszedł André.
André odwiedził Polskę pierwszy raz jako dziecko z rodzicami a potem będąc już w wojsku. Tu w łódzkich zakładach tekstylnych zapoznał się z technologią kół zębatych o daszkowym uzębieniu i kupił patent na ich produkcję. Tak to się zaczęło mając 27 lat André Citroën był już znanym francuskim przedsiębiorcą, działającym w branży motoryzacyjnej.
W każdym razie jeżdżą po drogach do dziś. I pomyśleć ,że rodzina na początku
zajmowała się handlem egzotycznymi owocami, od którego wzięło się jej nazwisko – Limoenman' Dziadek André, Barend, zmienił je na Citroën .
Tyle historii czas zabrać się za malowanie …













Ostatnio na wakacjach w Świnoujściu widziałam kawiarnię na kolach .Co w tym dziwnego? Nic ale był to właśnie stary poczciwy Citroen
Ostatnio Emilka sfociła mi go w Szczecinie=))