Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzaty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 listopada 2023

Gliniana chatka dla ...

     Czy z gliny można zbudować dom ? Podobno można i w czasach dawno minionych budowano takie na całym świecie. Czy chciałabym mieszkać w takim domu ? Chyba nie ale postanowiłam ulepić malutki gliniany domek. który w czasie świąt będzie służył nam jako ozdoba i lampion;) Mój domek ulepiłam z glinki pomalowałam farbami do ceramiki a gdy farby wyschły utrwaliłam je specjalnym lakierem. 

Kotce Tosi domek bardzo się spodobał choć stwierdziła,że wolałaby by był większy ale ostatecznie może być i taki.:))












     Z wizytą wpadł do nas skrzat w czerwonym kubraczku i od razu zapytał Tosi :



- czy domek jest do wynajęcia ?

ale kicia spojrzała  na niego i z kocim uśmiechem na pyszczku odpowiedziała :

- to domek dla małych skrzatów a nie takich wielgaśnych jak ty;))

Skrzat próbował tłumaczyć ,że potrafi zmienić się w małego skrzacika ale kotka Tosia wcale go nie słuchała i odchodząc przypomniała mu,że w poniedziałek skrzat powędruje do Szczecina do oczekującej na niego osoby.

Tosia teraz śpi i śni kolorowe sny a skrzat jak to skrzat opowiada bajki :))

Do świąt jeszcze miesiąc ale czas biegnie szybko i warto powoli rozpocząć przygotowania :)

sobota, 15 listopada 2014

Świąteczny skrzacik ( pajacyk) ...=)


Jesienne wieczory to czas wspomnień a szczególnie tych związanych z dzieciństwem i świętami Bożego Narodzenia.
Choć w sklepach mnóstwo jest przeróżnych zabawek i ozdób to te wykonane własnoręcznie sprawiają najwięcej radości takie od serca dla serca. Przypomniała mi się historia sprzed lat . Byłam jeszcze małą dziewczynka a moja mama zachorowała, leżała chora w łóżku i zamartwiała się czy dajemy sobie sami radę. Wtedy mój tata zrobił takiego świerszcza ze skrzypcami . Świerszcz był z tektury „grał” na skrzypcach i wywijał swoimi nóżkami na wszystkie strony wystarczyło pociągnąć za sznureczek. Mama na widok świerszczyka roześmiała się i stwierdziła,że na pewno z taki pomocnikiem damy sobie radę. Przy pomocy tego świerszcza jeszcze długo poprawialiśmy sobie humor gdy kogoś z nas dopadł smuteczek a nawet duży smutek=))







Pomyślałam ,że czemu by nie zrobić wesołego skrzata dla mojej dorosłej co prawda córki ale w końcu tak naprawdę w każdym z nas ciągle jest odrobinka dziecka.
Troszkę na szukałam się jak połączyć sznureczki by skrzat ruszał kończynami ale znalazłam oczywiście w internecie podpowiedź.
























Do wykonania skrzacika wykorzystałam karton po butach , farby akwarele , zloty sznurek, odrobinkę filcu na czapeczkę i muszkę, dzwoneczek znaleziony w szpargałach, guziki i koraliki, klej .
Ciekawe czy skrzacik się spodoba Emilii ?=)