Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 sierpnia 2021

Ptaszek pyta grzecznie, „co tam u Ciebie?”;)

 

         Dzień dziś trochę deszczowy a jak deszczowo to zaraz robi się jakoś smętnie na duszy:) Postanowiła na poprawę humoru namalować coś lub kogoś na koszulce.

         Ilekroć widzę fotografie pewnego ptaka poprawia mi się humor, więc proszę oto on albo ona, bo u tych „obywateli” trudno odróżnić panią od pana (brak dymorfizmu płciowego}. Wiecie, o jakiego ptaka chodzi? Już odpowiadam, o sowę pójdźkę.

          Pójdźka zwyczajna to ptak średniej wielkości o krępej budowie ciała długość od 23–25 cm. Sówka waży od ok. 162 do ok.206 g. Pójdźka ma dużą spłaszczoną głowę, którą zabawnie przekrzywia jakby chciała spytać „cześć a co u ciebie słychać?”, Ciekawsko spoglądając przy tym swoimi żółtymi oczami na rozmówcę:).

 To ptaka z rodziny puszczykowatych.

Jak podaje Wikipedia pójdźka zwyczajna: „ zamieszkuje całą Europę poza Półwyspem Skandynawskim i północną Rosją, Afrykę Północną z Saharą, Bliski Wschód i środkową Azję aż po Koreę? „







 I jak Wam się podoba sówka pójdźka?

Wiem, wiem najlepszym lekarstwem na smutki jest mruczenie kota, 




ale czasami przydaje się odrobinka odmiany:)

 

 

wtorek, 7 listopada 2017

Poduszka z nadąsaną sową.

Moja córka przysłała mi fotografie sowy i napisała świetna na koszulkę. 











Sowa na fotografii taka ciut nadąsana rozbawiła mnie bo pomyślałam ,że pewnie nie lubi być fotografowana tak jak ja. Pamiętam ,że ostatnio kiedy robiono mi fotografie do dowodu osobistego fotograf popatrzył na mnie i powiedział oj ale pani nadąsana uśmiechu troszkę by się przydało.
Do świąt jeszcze trochę czasu ale pomyślałam ,że zrobię sobie prezent i namaluję ta nadąsana sowę na poduszce, żeby było bardziej zimowo i świątecznie to usadziłam sowę na ośnieżonej gałęzi.










 fot. Emilia Drozłowska

Moja znajoma Basia przesłała mi niedawno paczuszkę a w niej maleńkie i ciut większe szydełkowe cudeńka. Poszperałam i znalazłam takie w sam raz ba nawet dwa koronkowe płatki śniegu się znalazły. Przyszyłam te białe cudeńka do poduszeczki . Sowa jest srebrno - biało- czarna i pięknie błyszczy przy sztucznym świetle. Ozdobi mój dom w zimowe dni.


















poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Poduszka z sową dla Myszatego=)



Jakiś czas temu wymalowałam sowę na poduszce dla mojej córki. Poduszka spodobała się koledze Emilii Myszatemu no i nieśmiało poprosił o podobną a raczej jak prawdziwy facet dawał do zrozumienia ,że gdyby można było to ….=))
Emilia opowiedziała mi,że Myszaty lubi sowy i jak to inżynier lubi wszelakiej maści śrubki, koła zębate i takie tam..
I jak tu takiemu nie wymalować sowy , sowy mechanicznej oczywiście. Przypomniał mi się przy okazji taki film z 1981roku , film może i nie najwyższych lotów ale była tam taka zabawna mechaniczna sowa Bubo . Sowa była własnością Perseusza , wyjmował ją ze skrzyni przed wyruszeniem na wyprawę ot taki amerykański myk=) Film nosił tytuł „Zmierzch tytanów” . Zapomniałam co prawda ten tytuł ale wystarczyło wpisać w wyszukiwarkę internetowa „mechaniczna sowa” i od razu pojawiają się no może nie najlepsze recenzje o filmie ale nie o treść filmu w końcu chodzi a sowę.=))
Umówiłam się z Emilią ja owszem wymaluję Myszatemu poduszkę ale za poszewkę i poduchę Myszaty musi mi zwrócić koszta. O samym Myszatym wiem niewiele ale w końcu to znajomy Emilii i Chomika ja tu tylko poduszki maluję=))
Koszta są niezbyt wygórowane bo poszewka kosztowała 2,99 zł. A poduszka 4,99zł. Kupiłam je w PEPCO.
Mechaniczna sowa musi mieć metaliczny blask tak więc do farb dodałam srebrnej i złotej farby do tkanin , oczywiście bez przesady tyle tylko by połyskiwała a nie wyglądała jak ozdoba na choinkę=) 











Na brzuszku przyszyłam jej maleńka serwetkę z złotym akcentem . 

 








Ciekawe czy spodoba się Myszatemu jego sowa ?