Kiedy
zajrzałam do OLI
Zachwyciły
mnie jej wielkanocne ozdoby no i dowiedziałam się, o co to jest foamiran.
Szczerze
nie wiedziałam, co to takiego, choć gotowe elementy z tego tworzywa nie raz oglądałam
w sklepie. Ola opisała swoja przygodę z
tym tworzywem dala czytelniom kilka rad a ja postanowiłam spróbować coś z tego foamiranu
zrobić.
Oczywiście
jak zwykle przy zakupie internetowym pomogła mi córka, choć musiałam ciut
ostudzić jej zapędy i ograniczyć na się w zakupie do pięciu arkusików i pęczka
pręcików. Druciki i klej dokupiłam w
sklepie dwie ulice dalej;)
Na początek zrobiłam
jeden kwiatek, potem jeszcze trzy przywiązałam kokardę i już miałam napisać, ze
kosz jest gotowy na świętowanie, ale dziś dorobiłam jeszcze kilka kwiatów
Musze przyznać Oli racje, że wycinanie płatków
bez odpowiedniego wzornika jest pracochłonne.
Jeszcze nie
wiem czy będę dalej bawić się tym tworzywem, więc na razie nie inwestowałam
zbyt wielkiej kwoty.
Ale i tak zabawa była super :)
Od dziś u
nas Jarmark Wielkanocny w sobotę a może w niedzielę pewnie się wybiorę by zobaczyć,
co maja do zaoferowania sprzedawcy.
