Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanocne ozdoby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanocne ozdoby. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 kwietnia 2019

Koszyk wielkanocny i moje nowe wyzwanie foamiran;)



Kiedy zajrzałam do OLI 
Zachwyciły mnie jej wielkanocne ozdoby no i dowiedziałam się, o co to jest foamiran. 

Szczerze nie wiedziałam, co to takiego, choć gotowe elementy z tego tworzywa nie raz oglądałam w sklepie.  Ola opisała swoja przygodę z tym tworzywem dala czytelniom kilka rad a ja postanowiłam spróbować coś z tego foamiranu zrobić.

Oczywiście jak zwykle przy zakupie internetowym pomogła mi córka, choć musiałam ciut ostudzić jej zapędy i ograniczyć na się w zakupie do pięciu arkusików i pęczka pręcików.  Druciki i klej dokupiłam w sklepie dwie ulice dalej;)



Na początek zrobiłam jeden kwiatek, potem jeszcze trzy przywiązałam kokardę i już miałam napisać, ze kosz jest gotowy na świętowanie, ale dziś dorobiłam jeszcze kilka kwiatów








Musze przyznać Oli racje, że wycinanie płatków bez odpowiedniego wzornika jest pracochłonne.








Jeszcze nie wiem czy będę dalej bawić się tym tworzywem, więc na razie nie inwestowałam zbyt wielkiej kwoty.   

Ale i tak zabawa była super :)

Od dziś u nas Jarmark Wielkanocny w sobotę a może w niedzielę pewnie się wybiorę by zobaczyć, co maja do zaoferowania sprzedawcy.

wtorek, 22 marca 2016

Kurka malowana...



Pamiętacie „bieżniki”? W czasach mojego dzieciństwa w mieszkaniach królowały stoliki kawowe potocznie nazywane „ławą” , były to niskie, podłużne stoliki przypominające właśnie ławę. Na owych ławach królowały serwetki nazywane bieżnikami lub z niemiecka „laufer” . Nawet sprawdziłam w internecie czy czegoś nie pokręciłam z tym „laufrem” (Läufer ).
Pewnie to kształt tych serwetek kojarzył się z „ścieżką” czy bieżnią.
Kiedy zobaczyłam serwetkę czy może raczej lnianą zielona ściereczkę pomyślałam sobie może zmienię ją w „bieżniczek”. Taki bieżniczek z wielkanocnym akcentem będzie można w kuchni na
nim wypić kubek kawy zanim powstają domownicy i zaczną się przygotowania do świątecznego śniadania=)
Mam w domu jeszcze kilak „kurzych” akcentów : kieliszki na jajka , plastikowego kogucika pamiątkę z dzieciństwa, świeczkę w kształcie zielonej kurki . Mam też taki kamyczek przywieziony z wakacji , który kształtem przypomina kurkę , wymalowałam go farbami do szkła.




Moją kurkę "bieżnikową" i jajka wymalowałam farbami do tkanin .











Kiedy będę piła kawę na pewno będzie mi się przypominać dzieciństwo i „ława „ w jadalni mojego rodzinnego domu=)