Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 grudnia 2023

Wspomnienia i życzenia...

 Rok 2023 był dla świata i dla mnie wyjątkowo burzliwy . Do końca 2023 roku pozostał jeden dzień więc czas na wspominki.

Styczeń to był dla mnie czas nowych wyzwań szumnie mówiąc artystycznych ;) Oczywiście koty to najcudowniejsi modele w każdej dziedzinie sztuki w "gliniankach" też.




Luty niestety był smutny bo choć spodziewałam się tego to nie dopuszczałam myśli,że mój Ojciec umrze a tak to już jest, że nie ważne ile się ma lat strata rodzica jest bardzo bolesna,  Miałam to szczęście,że byli przy mnie dobrzy ludzie i bardzo mi pomogli w tym trudnym czasie.



Były i kochane koty nasze i sąsiadów.


Marzec to święta Wielkanocne i... portret kota :)



Kwiecień to kłopoty z moim zdrowiem i prawie miesiąc "naprawiania zdrowia" ale udało się.



Maj to ślub córki  i mnóstwo pracy ale nie zapomniałam o kotach ;)



Czerwiec moje urodziny i męża mojej córki oboje obchodzimy je 9 czerwca :)



Lipiec i sierpień lato i malowanie, lepienie , wakacje.




Wrzesień w Zielonej Górze to czas Winobrania i zabawy.



Październik powoli w sklepach zaczynają pojawiać się ozdoby świąteczne i gorączka przygotowań do świąt udzieliła się i mi no a jak przygotowania do świąt to ozdoby choinkowe a jak ozdoby na choinkę to malowanie kocich portretów:)



Listopad to był niezwykły czas bo czas uroczystej promocji doktorskiej mojej córki i rocznica naszego ślubu;)



Grudzień w grudniu od kilku lat jeździmy na Jarmark Bożonarodzeniowy  do Szczecina no i przygotowania do świąt a potem święta .A jak święta to radość , prezenty i ... oczywiście malowanie kotów :)




Życzę Wam Kochani wspaniałego roku jak w starej piosence:

Mija rok.
Tyle darów rok nam przyniósłPszczołom łąki kwiatów pełneLudziom dał łany zbóżZbożom dał pełen kłos
Przykrył pola płachtą śnieguAby zimą odpoczęłyMyślisz ty myślę jaCo nam rok miniony dał
To był rok dobry rokZ żalem dziś żegnam goMiejsce da nowym dniomStary rok dobry rok
Mija dla nas dniem szczęśliwymW którym znów jesteśmy razemNieraz nam smutek niósłNieraz nam radość niósł
Pierwszej gwiazdy dziś zapytajCo następny rok przyniesieCzekam ja czekasz tyPółnoc już zegar zaczął bić
Mija rok dobry rokZ żalem dziś żegnam goMiejsce da nowym dniomStary rok dobry rok
To był rok dobry rokZ żalem dziś żegnam goMiejsce da nowym dniomStary rok dobry rok

Autorzy utworu Krzysztof Dzikowski i Seweryn Krajewski









sobota, 28 marca 2020

Co zrobić z tym co znalazłam na dnie szuflady:)


Moja babcia mawiała, że „człowiek planuje  a czort mu buty szyje” inaczej to ujmując  nie ma co zbytnio ufać w to, że nasze plany powiodą się bez większych przeszkód. Tak też stało się z moimi  wiosennymi planami .  Koncert Lady Pank przeniesiono na październik,  wyprawa do Anglii też musi poczekać , wakacje nad morzem dopiero w sierpniu więc jest szansa, że spędzimy je zgodnie z planem.  Święta  w tym roku zapewne nie tylko u nas będą nie takie jak zwykle .



Wierzę , że jak uporamy się z tym paskudnym Coronavirusem  to zaczniemy żyć na podwójnych obrotach by nadgonić utracony czas.
Na razie chodzę z kąta w kąt i szukam zajęcia . Przeglądam szuflady i  odkrywam w nich mnóstwo rzeczy o których istnieniu prawie zapomniałam. 


Okazało się ,że mam kilka drewnianych łyżek na których miałam coś malować ale jakoś nie było czasu i okazji ;))   Styropianowe ptaszki , baranki , jajka wszystko leży od lat na dnie szuflady i czeka jak mawiała moja córka gdy była małą dziewczynką  „na dzień”J


I chyba przyszedł czas by wykorzystać je do świątecznej dekoracji domu.















Kilka lat temu do zrobienia świątecznych pocztówek użyłam  wydrukowanych  starych rodzinnych fotografii .  To dobry pomysł dla tych co nie są mistrzami
w  ręczny wykonywaniu pocztówek a chcieliby  by ich kartki świąteczne  były odrobinkę inne niż te ze sklepu.










Warto  na wszystkim co robimy pisać datę wykonania i podpis po latach łatwiej będzie nam  ustalić kto to zrobił i kiedy a w tym roku święta będą szczególne .
Pamiętam jak mój dziadek pokazał mi rysunek a na nim były róże i podpis „ to narysowała moja córka” niestety nie napisano jak nazywała się autorka tego pięknego rysunku a dziadek miał liczne rodzeństwo i jak tu ustalić czyja to była córka.  I choć minęło wiele lat  ja ciągle pamiętam by  wszystko opisywać i układać w odpowiednie przegródki  . Co nie znaczy ,że zawsze wiem skąd mam „to coś”J


Bardzo chciałabym by wreszcie było znowu bezpiecznie i radośnie i mocno wierzę ,że jeszcze chwila i znowu będziemy mogli odetchnąć z ulgą czego Wam i sobie życzę.


czwartek, 27 grudnia 2018

Świątecznie, prezentowo, choinkowo, wspominkowo, czyli podsumowanie roku 2018;)



Jak co roku o tej porze… no tak brzmi jak zapowiedź jakiegoś cyklicznego wydarzenia?)). No, ale co by nie pisać to mniej więcej o tej porze każdego roku każdy no prawie każdy zaczyna robić sobie swoisty rachunek strat i zysków.  Co mu się udało a co może nie do końca wyszło tak jak sobie zaplanowałam.
Tym razem zacznę od grudnie, czyli od tego, co jeszcze tak naprawdę nie do końca przeszło do historii.
W grudniu najważniejsze są oczywiście święta i choć narzekamy, choć się zarzekamy to i tak, co roku dajemy się wplątać w to swoiste „szaleństwo”. Pewnie niektórych to oburzy, ale ja najbardziej kocham moment, w którym tuż przed wigilijną kolacją wyciągamy z „mikołajowego worka” podarki. Czasami są zupełnie nietrafione a czasami tak jak w tym roku trafione w dziesiątkę J  

Dostałam nowe słuchawki(w starych działała tylko jedna)


 i piękny portfel, bo w tym, który miałam odrobinkę odpruła się jedna kieszeń i drobniaki wysypywały się za każdym razem, gdy wyciągałam go z torebki.



Dwa prezenty sprawiły, że wróciłam w wspomnieniach do lat dzieciństwa. Pudełko rosyjskich „konfietek, „ czyli cukierków, które uwielbiałam, jako dziecko może nie do końca ze względu na smak a na śliczne opakowanie. Te cukierki można było kupić na targowisku u handlarzy, którzy z kolei nabywali je od turystów z za wschodniej granicy.


A drugi podarek, który przeniósł mnie w lata dzieciństwa to książka Wojciecha Manna „Artysta opowieść o moim ojcu”

Co prawda część opowieści a raczej wspomnień autora dotyczy czasów, w których nie było mnie jeszcze na świecie lub tych, które słabo pamięta, ale świat dawniej chyba nie zmieniał się aż tak szybko jak teraz J Oczywiście to, co w rodzinie Pana Wojciecha było dość normalne dla mnie było czymś jak to się mówiło z „krainy marzeń”.
Zakupy za dolary w sklepach PEWEX czy z „paczek” przysyłanych przez krewnych z drugiego obszaru płatniczego to była niesłychana rzadkość w moim domu a chyba i moich koleżanek raczej preferowało się produkty krajowe;).
 Co prawda furorę robiły foliowe reklamówki z napisem Malboro, Wrangler itp. Pomyśleć, że dziś uważa się te torby za zagrożenie dla środowiska J)

 Ale o kupnie jeansów można było zapomnieć samo wspomnienie o nich było uważane za fanaberię.
Zresztą moi rodzice uważali, że jeansy to są spodnie jak dla pastucha i szkoda na nie pieniędzy skoro można kupić solidne polskie spodnie z materiału, który nie będzie się wycierał na kolanach po kilku praniach.
O zabieraniu dzieci na obiad do dobrej restauracji (jak to o którym pisze  Wojciech Mann w swojej książce) nie było mowy. Zresztą moi rodzice i rodzice moich znajomych z podwórka  zawsze mawiali, że nie ma to jak zdrowe domowe jedzenie J)
Ale mimo różnic to jednak świat PRL, w którym przyszło mi przeżyć dzieciństwo i kawałek młodości, jeśli nie był identyczny to bardzo podobny do tego opisanego w książce W. Manna.
Książka urzekła mnie tym, że nie jest z gatunku gorzkich rozliczeń z przeszłością ani też cukierkowych opowieści w stylu „dawniej było jakoś lepiej” to po prostu wspomnienie o ojcu napisane przez dorosłego syna spokojnym, piękny językiem z dużą dawką humoru. Książka jest bogato ilustrowana pracami Kazimierza Manna plastyka, wizjonera, ojca i nietuzinkowego człowieka. Polecam!

Dziękuję za te prezenty moim bliskim a najbardziej za to, że są takie jak sobie wymarzyłam J
A jak wyglądał mój rok 2018?
Zaczynając od końca, czyli od grudnia w obrazkach wygląda to tak;)

GRUDZIEŃ





LISTOPAD










PAŹDZIERNIK












WRZESIEŃ









SIERPIEŃ




LIPIEC








CZERWIEC





MAJ







KWIECIEŃ







MARZEC







LUTY






STYCZEŃ






Wszystkim bez wyjątku życzę dobrego roku 2019 . !!!