sobota, 23 stycznia 2016

O torbach na zakupy, 23 stycznia dzień bez opakowań foliowych...



Wyczytałam w gazecie i sprawdziłam w internecie 23 stycznia to dzień bez opakowań foliowych.















Muszę się przyznać , że przez lata korzystałam najpierw z darmowych a później płatnych torb foliowych na zakupy potocznie nazywanych "reklamówkami". Pamiętam nawet czasy kiedy takie torby przywożone z drugiego "obszaru płatniczego" jak nazywano wówczas kraje na zachód od Odry kupowało się na bazarach a później nosiło z dumą w nich książki , zakupy albo chodziło z taką torbą na randki =)) .





Śmialiśmy się z naszych rodziców i dziadków ,że noszą zakupy w płóciennych torbach , często własnoręcznie uszytych. No i czas to im przyznał im racje bo foliowe torby zaśmiecają świat . Takie walające się torby foliowe to prawdziwa plaga .Torba foliowa rozkłada się około 400 lat , strach pomyśleć ile złego z tego wynika.. Wyczytałam, że żółwie morskie mylą je z meduzami,  połykają je, a następnie giną. 
 Starsi ludzie jeśli już używają foliowych toreb to nie wyrzucają ich po jednokrotnym użyciu. Kiedyś nawet opisałam taka zabawną sytuację w naszej lokalnej gazecie.


O ile z reklamówki z foli  można używać wielokrotnie i nie budzi to specjalnie niczyjej uwagi to nowa moda na "recykling " czyli chodzenie na zakupy do galerii handlowych z papierowymi torbami znanych marek budzi rozbawienie. Widuje czasami kobiety z papierowymi torbami znanych marek , torby te służą im za torby na zakupy. Jest to dość nie praktyczne bo papierowe opakowania niestety dość szybko się niszczą a po za tym wygląda to jakoś dziwnie=) Tym bardziej ,że podobno torby papierowe są bardziej szkodliwe niż foliówki. Czyli co ?  Czyli wracamy do materiałowych toreb taki jak nosili nasi dziadkowie ale czy muszą być nudne i nijakie...


Są gotowe płócienne torby mam i takie ale wole te ,że tak powiem hand made=)













Moja córka jest wielka zwolenniczka ekologicznych toreb , sama je ozdabia czasami i czasami sprzedaje za kilka złotych dorabiając do skromnego studenckiego budżetu.
https://www.facebook.com/stacja.koszulka/?fref=ts
Mam kilka takich toreb zdobionych przez moja latorośl najbardziej lubię ta z sowa przejechałyśmy razem pół świata=))
Pokaże wam kilka toreb ozdobionych przez Emilię takich ręcznie malowanych i takich ozdobionych technika dekupaż . 














środa, 20 stycznia 2016

Taca z bukietem kwiatów i kokardą=)



Zapewne nie jestem wyjątkiem w temacie idę po... a wracam z...=)) Wybrałam się wczoraj do sklepu nr 5 na Pl. Pocztowym 12 w Zielonej Górze . To sklep z farbami i wszelakim dobrem potrzebnym dla profesjonalnych artystów jak i dla „amatorów” takich jak ja. Poszłam po konturówkę do szkła a wyszłam z konturówką i z … z tacą .
 Taca niedroga bo 22.50 zł., nieplanowany zakup ale potrzebny. Pierwotnie chciałam ją polakierować i położyć na blacie kredensu dla ochrony tegoż blatu.
Miałam jeszcze w drodze powrotnej zrobić kilka zimowych fotografii ale w sklepie ostrzeżono mnie,że konturówka źle znosi zimno i może się „z brylować” tak więc odradza się łażenie po mrozie. 

Wracając do domu przypomniałam sobie ,że nie mam odpowiedniego lakieru do polakierowania mojej tacy. Wstąpiłam do EMPIKU bo tam kupowałam zawsze taki lakier ale niestety usłyszałam ,że „już nie prowadzimy” no to , że nie wypada nic nie kupić =))kupiłam czasopismo 
Moje Mieszkanie(cena 3,99zł.). Lubię je bo można znaleźć w nim wiele porad i inspiracji dla takich „grzebaków” jak ja=) I w tymże czasopiśmie co widzę? Można by rzec pochwała tacy, że praktyczna , że dekoracyjna słowem cudo i oczywiście zachęta by samemu zrobić lub ozdobić tacę. I co ? No co od razu pomyślałam o mojej tacy , którą właśnie zakupiłam za złotych polskich 22 i groszy również polskich 50 . Ależ miałam nosa z tym zakupem=)


Dziś poszperałam we wzorach na hafty podarowanych mi przez mamę i znalazłam wzór bratków . To była moja inspiracja .
 Wzór umieściłam w rogu tacy a na przeciwległym rogu namalowałam czerwoną kokardę tym razem skorzystałam z gotowego szablonu .










 













Ale wracamy do tacy potrzebne są:
taca drewniana
farby akrylowe
pędzle
lakier do drewna do kupienia w Castoramie .

















Jutro polakieruje moje dzieło ale kusiło mnie by już dziś Wam je pokazać=)
A taca? 
No powiedzcie czy nie super będzie wypić herbatkę z pięknej filiżanki na takiej tacy=)
No to czas na polakierowanie powędrowałam do  sklepu nr 5 na Pl. Pocztowym i poprosiłam o lakier taki do drewna ale żeby nie rozpuścił farb akrylowych , którymi namalowałam wzory na mojej tacy.
I doradzono mi werniks , kupiłam polakierowałam , schnie.

 Bratki  i kokarda jakby nabrały więcej wyrazu=)



piątek, 15 stycznia 2016

Na lato czekamy w mieście... (fotografie)


Styczeń , zimno, chlapa w telewizji powtórki starych filmów lub kłótnie polityków idę na spacer.
Miasto moje obfotografowałam już chyba o każdej porze roku i dnia ale ciągle odkrywam coś co mnie potrafi zaskoczyć.








 Dziś odkryłam ,że miasto moje tęskni za latem tak samo jak ja=))





Smutnie spogląda dama w kapeluszu z wystawy sklepowej bo na ulicy chlapa i ziąb.






   Ale pomimo to lato widać wszędzie  inna dama rozebrana zdaje się wołać "my się zimy nie boimy " .















Na kiosku w którym można kupić los do lepszego życia też letnie klimaty, ba kiedy podnieś wzrok odrobinkę wyżej w oknie zobaczyć można radosne kobiety w strojach plażowych.

No niby to tylko reklamy ale czyż nie mam racji , że miasto moje czeka na lato wszak nazwa zobowiązuje Zielona Góra. Zielona nie śnieżna, nie biała a zielona.

 Kierunek spaceru podpowiedziała mi strzałka na jednej z pięknych kamienic. No to ruszamy =)












wtorek, 5 stycznia 2016

Kocie opowieści i podusia przytulusia.





Tak na nią niektórzy czekali, tak im brakowało śniegu, mrozu i wiatru no to mamy zimę. Ja zimy nie lubię mam taki koci charakter bo i lubię chodzić własnymi ścieżkami i zimna nie znoszę.




 Co prawda na myszy nie poluję a na mleko mam alergie ale koty są mi bliskie lubię je i podziwiam za piękno, wdzięk , mądrość i niezależność. Dostałam pod choinkę książkę "Historia kotów" Madeline Swan czytam ją i poznaje historie kociej doli i niedoli. Koty miewały w swojej historii okresy kiedy traktowano je na równi z bogami ale też były prześladowane  w mrocznych wiekach średniowiecza.
Koty mają tyleż zwolenników co i przeciwników . Wielkimi miłośnikami kotów był Charles Dickens,  Alexandre Dumas , Ernest Hemingway , Edward Manet, Pablo Picasso , Leonardo da Vinci
i wielu innych sławnych i utalentowanych. O wrogach kotów przeczytajcie sami w książce , choć nie wiem jak można nie lubić kotów=))

W każdym razie koty lubi moja córka i ja a skoro je lubimy to jak tu nie umieścic kota na ozdobnej poduszce.
Pisałam już o mojej słabości do ręcznie wytwarzanych koronkowych serwetkach, dziś mówiąc elegancko w second handzie a bardziej swojsko w lumpeksie wyszperałam dwie przepiękne serwetki. 

Zapłaciłam za nie 30 groszy niewiele od razu pomyślałam ,że dam im "drugie życie".  Jedną wykorzystam do przyozdobienia poduszki z kotem a o drugiej pomyśle później.
Dokupiłam w POLOMARKECIE poszewkę za 1,99zł. i podusie za 4,99zł. i zabrałam się do roboty.

Po wypraniu serwetki i poszewki ( należy to zrobić przed malowaniem)  farbami do tkanin namalowałam rudego kocurka a obok przyszyłam koronkowa serwetkę. Jak farba wyschnie przeprasuje poszewkę po drugiej stronie gorącym żelazkiem . 






Mam takiego zaprzyjaźnionego rudaska , kocisko jest śliczne i kochane . Podusia będzie przypominać o nim córce ilekroć na nią spojrzy.









Potrzebne są:
poduszka 4,99zł.
poszewka 1,99 zł.
serwetka około 15 groszy (zależnie od tego jaka wyszperacie w lumpeksie)
kalka barwiąca,
 igła i nitka
pomysł i jak zwykle odrobinka cierpliwości.








I jak Wam się podoba podusia przytulusia?=))

A dziś z drugiej strony podusi umieściłam napis " Masz coś do kota?"  .Czemu taki napis? Moja córka  zadawała takie pytanie by się upewnić czy aby nic nie nabroiła. Do dziś każdą rozmowę telefoniczną kończy tradycyjnym "Masz coś do kota?" ( kot to ona) . Obiecałam ,że jej kiedyś "na czymś " napiszę te słynne "Masz coś do kota?" i ... dotrzymałam słowa=))