Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszulki ręcznie malowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszulki ręcznie malowane. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 października 2023

Koszulki z owadami ręcznie malowane;))

     Wakacje dobiegły końca czas na wspomnienia  a jak wspomnienia to oglądanie fotografii, wspominanie i  .. malowanie koszulek.

    Dziś dwie z stawonogami a konkretnie z owadami.

Owady to jak podaje Wikipedia:

"Stawonogi można podzielić na skorupiaki, pajęczaki i owady. Skorupiaki mają dwie pary czułek i różną liczbę odnóży krocznych. Pajęczaki nie mają czułek i posiadają cztery pary odnóży krocznych, zaś owady mają jedną parę czułek i trzy pary odnóży krocznych. Stawonogi zjadają rośliny i zwierzęta."

Czy namalowałam owady identycznie jak na fotografiach? Zapewne nie ale jak mawiał wielki mistrz Pablo Ruiz Picasso  od tego by było identycznie jest fotografia. A jak wiadomo z autorytetami się nie dyskutuje  ;)

Zapraszam serdecznie do mojego "malowanego terrarium"  :)















      

poniedziałek, 31 lipca 2023

Żaba na koszulce przysiadła;)

     Kolejny kolejny dzień już nie tak upalny jak poprzednie, nawet z odrobiną deszczu. Jak deszcz to woda a jak woda to... to żaby oczywiście. 



Od dzieciństwa uwielbiałam żaby . Dlaczego? A czy wiadomo dlaczego się coś, kogoś lubi;))

Malowałam już żabę na koszulce 

https://kufereklucyny.blogspot.com/2020/06/koszulka-z-romantyczna-zabka.html

i pisałam o moich domowych żabkach 

 https://kufereklucyny.blogspot.com/2014/11/zabka-w-koronie-za-groszy-kilka.html

Niedawno do mojej żabiej kolekcji przybyła taka żabka .



Postanowiłam zrewanżować się mojemu mężowi za piękny prezent i namalować mu żabkę na koszulce .








Żaby lubię ale jednak koty ciągle są dla mnie najważniejsze.:))



środa, 13 kwietnia 2022

Ptasie i nie tylko ptasie...

     

Kiedy zobaczyłam na Instagramie  fotografie ptaka z ogromnymi smutnymi oczyma, na chudziutkich nogach, ale z rybą w dziobie pomyślałam, że muszę go namalować na koszulce dla mojego męża. Mój małżonek przypomina mi teraz po operacji tego ptaka. O dziwo większości ludzi myśli w tym i ja do tej pory, iż choroby serca dotyczą jedynie osób z dużą nadwagą, ale niestety to kolejny mit. Uważajcie Kochani na siebie i dbajcie o swoje serduszka.





         Druga koszulkę z kurką namalowałam dla Gosi  znam Gosię od lat i wiem, że  kocha ludzi i pomaga im, i prywatnie i zawodowo. Gosia pracuje, jako pielęgniarka w szpitalu na oddziale kardiologii. Dlaczego akurat kurkę namalowałam dla Gosi? Gosia uwielbia kury i ma ich kilka, każda kurka jest inna i na swój sposób niezwykła.  Kurki mieszkają w pięknym bajkowym kurniku. Lubię ludzi z pasją, umiejących cieszyć się życiem.






          Aby w tym nerwowym dla mnie i moich bliskich czasie nie gubić drobnych przedmiotów np. słuchawek, długopisów itp.  postanowiłam wykorzystać do ich przechowywania znalezione w kuferku pudełeczko a na jego wieczku namalowałam … oczywiście, że kota. To portret kota mojego Ojca a raczej kotki o imieniu Kot.




         Serdecznie jeszcze raz dziękuje wszystkim za pomoc, dobre słowa i życzenia i te, które słyszę w bezpośrednich rozmowach z Wami i te z komentarzy i te przesyłane na pocztówkach.




środa, 28 kwietnia 2021

Pani Lwica i Pan Lew …

 


         Zrobiło się jeśli nie cieplej to słoneczniej. Słońce sprawia, że człowiek zaczyna myśleć mimo wszystko bardziej pozytywnie a nawet zaczyna snuć plany w temacie wakacje. 





Oczywiście o podróżach w dalekie krainy nawet na razie nie śmiem marzyć ale co szkodzi popuścić wodze fantazji i namalować na koszulka piękne choć groźne koty czyli lwy.











         Wybrałam się na zakupy po koszulki na których miałam zamiar namalować chomika i kota ale po drodze spotkałam „lwa” wylegującego się na dachu i pomyślała sobie a czemu nie namalować jego groźniejszych kuzynów. Wszak lew to król zwierząt symbol waleczności i nieustępliwości a tego chyba nam teraz najbardziej potrzeba.





          Żeby mi się lepiej pracowało kupiłam trunek z  artystką na etykiecie;) Na piwie znam się średnio ale etykietka spodobała mi się i to bardzo a jak wielokrotnie pisałam kolekcjonuję i etykietki i kapsle. To piwo akurat bardzo mi smakowało więc korzyść była podwójna.












          Kiedy skończyłam malowanie koszulek przyszedł czas na  „świetlną reklamę” no i poszukiwanie lwów wśród moich skarbów no i  mimo, że figurek , maskotek i tym podobnych mam mnóstwo to ani jednego lwa o lwicy nie wspominając;)

 I tu mój osobisty małżonek przyszedł mi z pomocą  . Oświadczył z nieukrywaną dumą:

- „ mam znaczek pocztowy z lwem zaraz poszukam ”. Trochę to trwało ale warto było czekać, bo znaczek pocztowy jest  piękny i przywołał mnóstwo wspomnień o filatelistycznej pasji z dzieciństwa. :) W czasach naszego dzieciństwa „kolekcjonerstwo” było na porządku dziennym każdy coś kolekcjonował.




         Koszulki już gotowe i wkrótce powędrują w świat a ja zabieram się za czytanie książki :) 



Na pewno wam o niej napisze:)