Na długie jesienne wieczory, na
odstresowanie, by nie myśleć o tym, co nas denerwuje najlepsze jest:
- czytanie
- filmów
oglądanie
- na tym, co
w ręce wpadnie malowanie:)
Najgorsza
rzeczą jest słodyczy pojadanie, choć metoda ta jest smaczna i kusząca;)
Ja, żeby nie
ulegać „słodkiej pokusie” w długie jesienne wieczory oddaje się trzem pierwszym
zajęciom.
Maluję ozdoby na choinkę przybywa ich z każdym dniem.
Wczoraj namalowałam na kawałku lipowego drewna (kupionym w sklepie za około 4 złote) jemiołuszkę. Drewno jest leciutkie, więc śmiało można taki malunek wysłać zamiast karty pocztowej z świątecznymi życzeniami.
Wysyłanie świątecznych życzeń, co prawda wyszło z mody,
bo teraz wysyła się życzenia przez Internet, ale czemu nie spróbować przywrócić
stary dobry obyczaj. Można też taki obrazek dołączyć do świątecznego podarunku
albo podarować komuś, kogo się lubi, choć odrobinkę.
Czasu do
świąt zostało sporo, więc spróbuję namalować jeszcze kilka obrazków w przerwie
między oglądaniem kolejnych odcinków serialu Downton Abbey :)
Zamiast słodyczy polecam pestki dyni:)













