Jak już wielokrotnie pisałam nie lubię jesieni . Listopad to dość smutny miesiąc mało w nim słonecznych dni no i za chwilkę zacznie się zima, która fajna jest tylko na fotografiach;))
Może to dziwne ale w listopadzie braliśmy ślub i co roku obchodzimy kolejne rocznice :) Szczerze to nie wierzę w to,że ślub należy brać w miesiącach z literką "r" w nazwie moim zdaniem nie ma to znaczenia w jakim miesiącu ludzie biorą ślub ważne by potrafili się ze sobą dogadać ;)
Taki bukiet dostałam od osobistego małżonka na kolejną już rocznicę słoneczniki poprawiają humor w deszczowy dzień:)
Ale wracając do tematu co robić w listopadowy dzień by nie popaść w depresję ? Może namalować coś na liściach , których mnóstwo leży na chodnika, w parkach .
Można wykorzystać znalezioną muszlę ślimaka dużo ich jesienią w ogrodach .
"Ślimak winniczek (Helix pomatia) – gatunek lądowego z rodziny ślimakowatych (Helicidae).
Występuje w południowo-wschodniej i centralnej Europie. W Polsce pospolity niemal na całym niżu oraz pogórzu, w górach rzadszy, dochodzi tylko do regla dolnego. Zamieszkuje obszary o dużej wilgotności, lasy, parki, ogrody. Żywi się świeżymi liśćmi, stąd często uważany za szkodnika ogrodów. Zimuje w ściółce, ukryty pod roślinnością. Jest obojnakiem, kopuluje wiosną. Jajeczka składa w niewielkich dołkach."
źródło Wikipedia
A jak nie znajdzie się muszli ślimaka winniczka to poszukajcie muszli przegrzebek inaczej nazywanych muszlami Jakuba.
Grecy wierzyli,że przynosi szczęście .
Muszla św. Jakuba to jeden z symboli pielgrzymujących do miejscowości Santiago de Compostela, .w Hiszpanii..
Można też ozdobić torbę na zakupy znalezionymi w szufladzie koralikami i nadać jej odświętny wygląd.
A jak ma się ochotę na coś słodkiego to warto spróbować upiuec ciasteczka oczywiście w kształcie kotów, bo kot jest najlepszy na jesienne wieczory:))