Zapalam
pierwszą adwentową świeczkę i zaczynam przygotowania do świąt.
Podczas
mojego pobytu w Berlinie nie mogłam oprzeć się pokusie zakupienia świątecznych
ozdób.
Kupiłam maleńki świecznik adwentowy
i pozytywkę w kształcie karuzeli.
Kupiłam też nie codzienny kalendarz z
kotami będzie odmierzał mi czas do świąt na każdy dzień inny koci portret.
Nie mogłam
nie kupić pysznych czekoladowych
cukierków na choinkę. Niestety zostało tylko kila były zbyt smaczne a
pokusa zbyt duża;))
Uwielbiam
ten czas oczekiwań i przygotowań do świąt .
W tym roku
jak zwykle zrobiłam kilka bombek na choinkę oczywiście za nieduże
pieniądze (8 złotych).
Do
ozdobienia takich bombek można wykorzystać wszystko co znajdziemy w szufladzie
wstążki z opakowań po zeszłorocznych prezentach, koraliki , ozdobne szpilki,
cekiny , kolorowe naklejki , resztki brokatowego lakieru do paznokci i wszystko
co się błyszczy. ;)
Jeszcze
tylko okleimy pudło po butach świątecznym papierem , owiniemy nasze bombki bibułką
i możemy je podarować bliskiemu jako prezent albo postawić na półce by w wigilię zawieść je na choince.













