Maj to niezwykły miesiąc mówią o nim ,że to miesiąc
zakochanych , mi zawsze będzie się kojarzyć
egzaminami maturalnymi.
Pokarzę Wam miasto moje w majowej odsłonie .
U nas na
półkuli północnej jest teraz wiosna ale na półkuli południowej jesień.
Wszystko
wydaje się piękniejsze niż przed miesiącem no i nareszcie można spacerować „bez
kagańca” czyli maseczki ochronnej. Nie myślałam nawet ,że pomimo, że pogoda nas
nie rozpieszcza spacer będzie taką przyjemnością. Dni w maju w Polsce są dłuższe więc i czasu
na spacery jest więcej. W ciągu maja w Polsce dzień wydłuża się i trwa ponad 16
godzin a noc jest krótka to swoiste „białe noce” może nie takie jak w St.
Petersburgu ale wydaje się człowiekowi, że czasu ma jakby więcej. :)
Nazwa tego miesiąca MAJ pochodzi od łacińskiej nazwy Maius ( bogini Mai matki boga Merkurego) i nie ma
swojego odpowiednika w żadnym języku słowiańskim.
Po polsku
"maić" oznacza tyle samo, co stroić , trudno nie przyznać racji
naszym przodkom gdy patrzy się na ukwiecone parki, łąki i pola. Niektórzy mówią, że Bóg stworzył
świat właśnie w maju.
W Zielonej
Górze ciągle jest zielono choć niestety przybywa coraz więcej niezbyt urodziwych
betonowych budynków.
Pokarzę Wam
miasto moje w majowej odsłonie .
Nie może zabraknąć kota w mojej opowieści a nawet dwóch
:)
Zapraszam na
spacer…








