Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motyle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 lipca 2024

Lato z motylami i kotami...;)

     Lato to czas wakacji, słodkiego leniuchowania, podróżowania, tworzenia a dla wielu ciężkiej pracy np. przy remoncie mieszkania .



Mi lato kojarzy się z motylami , kwiatami i leniwie wylegującymi się na słoneczku kotami. 




Tosia w pełni korzysta z uroków lata;)



Czasami słońce a raczej nasza wyobraźnia płata nam figle. Na tej fotografii jest cień kufla z piwem, jednak większość moich znajomych mówiła,że sfotografowałam kubek z kawą. I za to też kocham lato lubię przymrużyć oczy jak leniwy kot i patrzeć na świat "oczami wyobraźni";)

A kiedy już znudzi mi się leniuchowanie zabieram się do pracy;))

Zostały mi dwa "magnesy" w kształcie serca postanowiłam na jednym namalować motyla a na drugim kota. 









Dla mnie lato to najpiękniejsza pora roku szczególnie początek lata. 

Przed nami jeszcze mnóstwo słonecznych dni. Warto wybrać się na wycieczkę niekoniecznie na koniec świata wystarczy do sąsiedniego miasta by odkryć coś na co w zabieganiu dnia codziennego nie zwróciliśmy do tej pory uwagi albo zaprosić znajomych na delektowanie się pysznym jedzeniem z winem.  Najlepiej wspólnie przyrządzonym;))






środa, 13 marca 2024

Kwiaty i motyle farbami namalowane...

          Wiosna już za chwilkę czas więc ozdobić wszystko co się dam radosnymi wzorami. Kwiaty i motyle zagościły na moim szlafroczku. Szlafroczek  zyskał jak to się mawia drugie życie. 










Do namalowania wzoru użyłam farb do tkanin , które utrwaliłam termicznie .


Tosia lubi kwiaty więc mój szlafrok się jej podoba ;))



                                                    fot. Marcin S.


środa, 20 września 2023

Wakacje z motylami ...

     Jak co roku na wakacje wybrałam się nad Bałtyk zamorskie wyprawy mi nie obce ale jak powszechnie wiadomo nie lubię długiej jazdy autobusem a lot samolotem wydaje mi się czymś nader strasznym i mimo namów ze strony przyjaciół i rodziny ciągle wolę trzymać się blisko Ziemi;)) Oczywiście żartuję;)

    Dziś pragnę zaprosić Was do Trassenheide  na fermę motyli. 




Dojechać tam można samochodem lub kolejką UBB proponuję kupić bilet całodobowy i najlepiej 'zbiorowy" bo jest to mniejszy koszt . Jak kupimy bilet całodobowy możemy przesiadać się kilkukrotnie i po drodze odwiedzić inne atrakcje .



    Wstęp do Farmy motyli to koszt 19 Euro dla osoby dorosłe o szczegóły najlepiej zapytać w kasie .



Farma motyli to nie jedyną atrakcja w Trassenheide. 

Lubię broszki w kształcie motyli i wszelakich owadów tego owada można pomylić z broszką;))



Jeśli chcecie fotografować motyle lepiej robić to aparatem fotograficzny  trzeba jednak wyłączyć flash, A jeśli postanowicie fotografować tabletem lub "telefonem komórkowym"  warto byście zaopatrzyli  się w specjalną nakładkę na obiektyw.  Mimo wszystko fotografowanie jest dość trudne ze względu na unoszącą się w pomieszczeniu z motylami parę wodną.

















W Trassenheide można kupić ciekawe drobiazgi i podarować je bliskim po powrocie z wakacji.;)







poniedziałek, 20 czerwca 2022

Haftowany motyl, rysowany kot, fotografie i czytanie...

 

         Na nudę nie mogę narzekać, bo w dzieciństwie wiecznie mi powtarzano, „co to znaczy, że się nudzisz? To wstyd się nudzić” no i tak mi już zostało, że ciągle szukam sobie zajęcia;))

         Choć ostatnio życie nie skąpi mi obowiązku to i tak w wolnych chwilach ciągle coś „tworzę”:)

         Kupiłam koszulkę za niewielka kwotę 15 złotych i wyhaftowałam na niej motyla. Haft na ciemnym materiale to prawdziwe wyzwanie, ale jakoś dałam radę.  Żeby było strojniej dekolt obszyłam białą koronkową tasiemką.

 









         Czerwiec to czas, kiedy, nie ukrywam ku mojej radości dostaje dużo prezentów a to zestaw do kaligrafii, 



a to kolorowankę taka dla dorosłych ( nawet nie wiedziałam, że takie istnieją), 

https://kufereklucyny.blogspot.com/2013/04/wyszperana-ksiazka.html





 dostałam też powieść „Droga między falami” z dedykacja i życzeniami urodzinowymi od jej autora Bartosza Niegrebeckiego .




 No i dowiem się co dalej zadziało się w życiu Beniego  niezwykłego chłopca  mojego ulubionego bohatera z poprzedniej powieści https://kufereklucyny.blogspot.com/2021/05/penia-zapomnienia-opowiesc-o-czasach.html

          Nie ma czytania książki bez zakładki a jak zakładka to musi być kot tym bardziej ,że powieść zapowiada się ciekawie sądząc po jej pierwszej części.




          Skusiłam się też by wrócić do własnoręcznego wykonania kartek z życzeniami. No i tu też nie obeszło się bez kota.




         Jeszcze kilka fotografii ze spaceru po moim mieście i czas zabrać się do pracy a wieczorem za czytanie a może znajdę chwilkę na malowanie a raczej kolorowanie. Uwielbiam dzieła Tamary Łempickiej.